wtorek, 6 kwietnia 2021

Harry Potter i Magiczny Quiz - recenzja gry. Ze stron na... planszę?


 Ostatnio sporo na blogu Pottera, ale nie powinno to dziwić, bo wygląda na to, że twórcy gier w końcu zauważyli potencjał tematu (albo licencja stała się bardziej przystępna) na coś więcej niż kolejny re-theme Monopoly. Ponieważ nigdy do końca nie "wyrosłam z Harry'ego", to każdy kolejny tytuł z tego uniwersum mnie kusi. Nie inaczej było z grą Harry Potter i Magiczny Quiz od Rebela.


Co w pudełku?

Jest to typowy tytuł typu trivia quiz - ma na celu sprawdzenie wiedzy fanów. Od większości tego typu gier różni się tym, że nie mamy tu talii kart z zagadkami, a plastikową zabawkę, która świeci, gada, zadaje pytania i pozwala wybierać odpowiedzi. Gadżet ten jest wykonany bardzo solidnie i jest atrakcyjny wizualnie, a nawet wydaje się w jakiś sposób klimatyczny, choć elektronika w Hogwarcie przecież nie działa... ;)



Jak to działa?

Oprócz tej interaktywnej zabawki w pudełku jest jeszcze instrukcja, która... jest totalnie zbędna. A to dlatego, że po uruchomieniu możemy spokojnie wysłuchać wygłoszonych głosem Dumbledore'a zasad turnieju o Puchar Domów - ile punktów mamy na start, ile tracimy za złą odpowiedź, a ile zyskujemy za dobrą. 

Ten sam glos będzie prowadził nas przez całą rozgrywkę na jednym z dwóch poziomów do wyboru - podstawowym lub zaawansowanym. Pytania zadawane są w formie "prawda czy fałsz", a odpowiedzi udzielamy naciskając odpowiednie przyciski. Każda odpowiedź spotka się ze stosownym komentarzem dyrektora Hogwartu, który od czasu do czasu wprowadza tez dodatkową zasadę, np. możliwość zdobycia większej liczby punktów za dane pytanie.

Poniżej możecie obejrzeć przygotowany przez Rebela filmik, który zdradza nieco więcej:


Wrażenia

Zacznijmy od minusów... Po pierwsze, jeśli udzielimy błędnej odpowiedzi, to nie poznamy poprawnej. To znaczy, przy formacie "prawda czy fałsz" oczywiście zapamiętamy, że na pytanie "Czy patronusem Hermiony jest królik?" poprawna odpowiedz to "fałsz". Nie dowiemy się jednak, że patronus ten ma kształt wydry. Osobiście trochę mi tego brakowało (bo o ile wspomniana wydra była mi znana, to na niektóre pytania naprawdę nie znałam odpowiedzi).

Ponadto, mam wątpliwości co do podziału pytan pod względem zaawansowania. W rozgrywce zaawansowanej możemy na przykład spotkać pytania typu "czy w drugim tomie Harry podejrzewany jest o to, że jest potomkiem Slytherina" - biorąc pod uwagę, że na tym podejrzeniu bazuje polowa fabuły, a do tego jest to jeden z pierwszych tomów, to nijak nie widzę tu "zaawansowania". Czasem pytania w wersji podstawowej są trudniejsze.



I wreszcie... Dumbledore. Nie spotkałam osobiście osoby, która nie zapytałaby gdzieś w czasie rozgrywki (lub po prostu kręcąc się gdzieś niedaleko grających osób), czy tego głosu nie da się wyłączyć. Ani nawet ściszyć (jest jeden domyślny poziom głośności). A uwierzcie,  że faktycznie po jakimś czasie ciężko się słucha tego naszego kochanego dyrektora Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Zdaje sobie sprawę, że nagranie innej wersji (np. w ramach opcji przełączenia na głos profesor McGonagall... albo Snape'a, tak, Snape'a, koniecznie!) wymagałoby znacznie większego nakładu pracy i pewnie podniosłoby cenę gry, ale byłoby to fajne urozmaicenie. Zwłaszcza że ten Dumbledore gada i gada, gada i gada...

I tu przechodzimy płynnie do plusów, bo to gadanie jest rownocześnie bardzo klimatyczne. "To poprawna odpowiedź, cóż za mądry Krukon!" albo "Ministerstwo Magii potrzebuje wlasnie takich mądrych czarodziejów jak Ty!" - to tylko drobna próbka. Znacznie bardziej boli surowe "Czy aby na pewno rozumiesz, o co chodzi w tej grze?" ;) Te komentarze naprawdę robią robotę i spodobają się zwłaszcza dzieciakom (którym zresztą glos Dumbledore'a pewnie nie będzie przeszkadzał).

Zaletą jest też duża liczba pytań - 1000 - która sprawia, że rozgrywki są urozmaicone i podobne zestawy za często się nie trafiają, oraz możliwość ponownego odtworzenia pytania, a także cofnięcia odpowiedzi (jeśli się pomylimy albo ktoś "przypadkiem" odpowie za nas ;)).



Dla kogo...?

Magiczny Quiz, jak to quiz, jest grą sprawdzającą wiedzę. Nie ma sensu zasiadać do niej, nie znając uniwersum Pottera. A w praktyce - wszystkich siedmiu części. Najlepiej książek, nie filmów. Jest to więc typowa opcja dla zagorzałych fanów, ale uwaga - na pewno nie dla rodzica, który o Potterze wie tyle, że istnieje (i podnosi cenę każdego ubrania i gadżetu, na którym się pojawi) i chciałby zrobić przyjemność swojemu dziecku wspólnymi rozgrywkami. Taki dorosły nie tylko skazany jest na porażkę, ale też zepsuje zabawę drugiej stronie (w tym przypadku, jeśli do gry ma zasiąść wielbiciel młodego czarodzieja i mugol, polecam raczej Hogwart's Battle). Do Magicznego Quizu muszą siąść fani, najlepiej na podobnym poziomie zaawansowania, i tyle.

Myślę też, ze Magiczny Quiz na dużo dłużej przykuje dzieci. Dorośli fani HP tez zagrają z przyjemnością, ale nie wierzę, że ta formuła przykuje ich do stołu na długo - chyba że mamy do czynienia z prawdziwymi potterheadami ;) Ot, po prostu jest to zabawka dla bardzo specyficznej grupy docelowej... ale w niej będzie z pewnością błyszczeć.



Tytuł
: Harry Potter i Magiczny Quiz
Wydawnictwo: Rebel
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 minut

 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza