wtorek, 27 października 2020

Niech stanie się światłość - Ken Follett

Zacznijmy od wyznania: mam słabość do Folletta, w szczególności w jego "średniowiecznych" odsłonach.  Uwielbiam Filary Ziemi, bardzo lubię serial (skądinąd naprawdę przyzwoity) na podstawie tej wielkiej cegły, lubię nawet kontynuacje... ba, lubię i grę planszową " Filary Ziemi"! Sęk w tym, że równie dobrze mogłabym powiedzieć tak: Ken Follett jest moim ulubionym grafomanem. Ta jego pisanina to takie moje "guilty pleasure", jestem świadoma słabych punktów, wtórnych postaci, anachronizmów, lecenia fabularnym schematem. Nic to, lubię i już!

No, to skoro już mamy to ustalone, to możemy teraz przyjrzeć się Niech stanie się światłość - czyli prequelowi tych "moich" Filarów Ziemi, który nie tak dawno ukazał się nakładem wydawnictwa Albatros.

poniedziałek, 12 października 2020

Wielki Połów

Wędkarstwo zawsze było tematem obecnym w mojej rodzinie - zapalonym wędkarzem jest mój Tata, który zaraził bakcylem kuzynów (przy dzieciach jakoś mu się nie powiodło). A że mieszkamy blisko kilku łowisk i Wisły do tego, to... sami rozumiecie. Przyznam, że po Wielki Połów sięgnęłam trochę ze względu na Tatę właśnie, żeby spróbować dla odmiany zarazić go planszówkami...