czwartek, 26 marca 2020

Córka Lasu - Juliet Marillier


Kojarzycie baśń Grimmów o braciach zaklętych w łabędzie, których odczarować mogła jedynie siostra? Jak to u braci G., żeby tradycji stało się zadość, bohaterowie musieli trochę pocierpieć i nie mam tu na myśli nawet samych zaklętych łabędziaków, ale ich siostrę, która musiała złożyć ślub milczenia i uszyć braciom koszule z pokrzywy, raniąc sobie przy tym ręce. Motyw rodzeństwa zaklętego w łabędzie pojawia się też w innych kulturach, choćby w mitach irlandzkich - jedną z bardziej znanych legend jest ta o dzieciach Lira, którym przydarzyło się coś mniej więcej podobnego. Juliet Marillier zaczerpnęła z obu tych źródeł i to z dobrym skutkiem - jej Córka Lasu to nie tylko retelling dobrze znanych historii, ale pełnoprawne, napisane z rozmachem fantasy: brutalne, pełne wyrazistych bohaterów, bardzo angażujące emocjonalnie... a jednocześnie nie tracące nic ze swej baśniowości. Choć nie jest to już baśń dla dzieci...