piątek, 14 września 2018

Letni book haul, czyli zdobycze książkowe lata 2018

Stosiki pojawiają się u mnie rzadko, bo i stosunkowo rzadko - w porównaniu z innymi bloggerami - kupuję książki. Ostatnio jednak zrobiłam mały rachunek sumienia w zakresie tego, co przybyło mi do biblioteczki przez sezon letni, czyli mniej więcej od połowy czerwca do końca sierpnia. Wynik zaskoczył nawet mnie samą...



1. Mroczny duet - Victoria Schwab - recenzja tutaj
2. Król Kruków - Maggie Stiefvater - już przeczytane, recenzji spodziewajcie się w ten weekend! :)
3. Był sobie szczeniak. Ellie - W. Bruce Cameron
4. Toń - Marta Kisiel - recenzja tutaj
5. The Call II. Inwazja - Peadar O'Guilin - recenzja tutaj (yay, ależ to gniot był :D)
6. Piraci. Komiks paragrafowy

oraz...


7. Tajemnica Diabelskiego Kręgu - Anna Kańtoch - recenzja tutaj
8. Tajemnica Nawiedzonego Lasu - Anna Kańtoch - recenzja tutaj
9. Tajemnica Godziny Trzynastej - Anna Kańtoch - recenzja tutaj

Jedno z większych odkryć tego lata, czyli świetna młodzieżowa seria Anny Kańtoch o Ninie i aniołach w powojennej Polsce. Ocieka wręcz mrocznym klimatem, który jest zresztą największym plusem tej serii. Pierwszy tom przeczytałam na czytniku, dwa kolejne dostałam już do recenzji po nawiązaniu współpracy z niezastąpionym Uroborosem. Nikogo nie zdziwi chyba, że szybciutko sprawiłam sobie do kompletu papierową wersję pierwszego tomu, prawda...?




10. Buntowniczka z pustyni - Alwyn Hamilton - recenzja tutaj
11. Zdrajca tronu - Alwyn Hamilton - recenzja tutaj
12. Duchy rebelii - Alwyn Hamilton - recenzja tutaj

Podobna historia jak wyżej: obiecałam sobie, że nie kupię Hamilton (przynajmniej po polsku), chyba że w jakiś sposób zdobędę trzeci tom. No to zdobyłam, tym razem dzięki uprzejmości Taniej Książki. Dwa pierwsze tomy musiałam już wtedy kupić, prawda? Prawda? Przecież nie wystarczą mi na czytniku... a zresztą jak ten biedny trzeci tom wyglądałby sam na półce?!



13. Tancerze burzy - Jay Kristoff - recenzja tutaj
14. Głosząca kres - Jay Kristoff
15. Bratobójca - Jay Kristoff

Wojny Lotosowe. O egzemplarz recenzencki pierwszego tomu poprosiłam z pewną nieufnością, ale okazało się, że przygody Yukiko mimo wszystko mnie wciągnęły. Drugi i trzeci tom dopiero czekają na lekturę, bo na razie zostały wyparte przez inną serię Kristoffa.



16. Immersja - Eric Pol

Najgorsza książka lata, roku, a nie wiem, czy i nie życia. Na razie wstrzymuję się z recenzją, ale wypisanych mam tyle "kwiatków", że starczyłoby na ogródek. Dramatycznie zła narracja, jeszcze gorsze dialogi, o postaciach (zwłaszcza kobiecych) lepiej milczeć. Brr! 


17. Naturalna kolej rzeczy - Charlotte Wood

Ciekawostka. Dostałam maila od księgarni Tania Książka - wyrzuciłam do kosza, no bo jakżeby inaczej, pewnie reklama. Po paru dniach przyszedł jeszcze raz: proszą o adres do wysyłki nagrody za recenzję. Jaką recenzję, o co chodzi? o.O No, ale zaskoczenie pozytywne! ;)
Jako umiarkowanie świadomy czytelnik wiem, że Naturalnej kolei rzeczy nie przeczytam. Trafiła do puli książek, które przekazałam do toruńskiego Schroniska dla bezdomnych zwierząt - jutro odbędzie się w nim kiermasz książek w ramach Pikniku na 4 łapach. Jeśli nie macie planów na weekend i chcecie się wybrać do grodu Kopernika, aby wzbogacić się o parę ciekawych pozycji i przy okazji pomóc zwierzakom, to zapraszam!



18. Dwór skrzydeł i zguby - Sarah J. Maas
19. Dwór mgieł i furii - Sarah J. Maas

Kolejna ciekawostka, a raczej pomyłka wydawniczo-magazynowa. Poprosiłam o tom pierwszy do recenzji przy okazji wydania kolorowanki przez wydawnictwo Uroboros. W jakiś sposób przekaz wiadomości ucierpiał po drodze i otrzymałam tomy... drugi i trzeci. Pierwszego nadal nie mam, więc póki co nie zabieram się za lekturę ;)



20. Dziedzice Ziemi - Ildefonso Falcones

W zasadzie nie mój nabytek, tylko mojej Mamy. Ale że biblioteczkę mamy wspólną, a ja już ustawiłam się w kolejce po Falconesa... ;) 
Druga książka nie jest nowym nabytkiem. Umieściłam ją na zdjęciu po to, by pokazać Wam coś, co potwornie wkurza mnie w polityce wydawnictw. Pierwszy tom, wydany parę lat temu - po prawej - był wydany tylko w miękkiej okładce. Drugiego tomu nie da się kupić ani w oprawie miękkiej, ani w ogóle w formacie pasującym do pierwszego - żeby dylogia jakoś wyglądała na półce, musiałabym kupić pierwszy tom jeszcze raz... Chyba aż taką fanką Falconesa nie jestem, ale nożeszkurna, czy nie można zrobić tego ukłonu do posiadaczy wcześniejszych części i wydać kolejnej w formacie choć w przybliżeniu do nich pasującej...?!



21. Merhaba - Witolf Szabłowski

Reportaże o Turcji, po których wiele sobie obiecuję. Ponieważ w związku z pomyłką magazynu otrzymałam 2 egzemplarze, jeden trafi do Was w ramach konkursu - jak tylko napiszę recenzję! :)


I na koniec trzy książki, które nie załapały się do stosika, bo wpadły do kolekcji dosłownie w ostatnim dniu sierpnia:


22. Diabeł na wieży - Anna Kańtoch
23. Amazonia - James Rollins - recenzja tutaj
24. Bożogrobie - Jay Kristoff
25. Tusz - Alice Broadway (ależ to jest ślicznie wydane <3)
26. Kirke - Madeline Miller - recenzja tutaj (a książka akurat pożyczona dalej, więc bez zdjęcia)




Patrząc na stosiki innych osób w blogosferze, zdaję sobie sprawę, że 26 książek to często wynik, który osiągacie przy jednych większych zakupach ;) U mnie jednak, nawet w skali tych nieco ponad dwóch miesięcy, jest to bardzo satysfakcjonujący i zauważalny wkład do kolekcji!

Czytaliście któreś z tych książek? Może któreś Was zachwyciły i powinnam po nie sięgnąć w pierwszej kolejności? A co Wam przybyło do kolekcji w ostatnim czasie? :)


16 komentarzy:

  1. Ja uważam, że mimo wszystko jest to pokaźny stos, bez względu na to, że z trzech miesięcy:)

    Parę z Twoich nabytków i u mnie się pojawiło, Anna Kańtoch na razie tylko w postaci elektronicznej, ale podobnie jak Ty mam zamiar kolejne tomy (uzupełnione o papierową wersję pierwszego) również zakupić.

    Za „Imersję” się nie wezmę w życiu, bo odrzucają mnie od niej nie tylko Twoje okrzyki obrzydzenia, ale i okładka. Brrr, co za potworek to jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba za dużo wszędzie narzekam na tę Immersję że aż widać to jako okrzyki obrzydzenia, aż mam wyrzuty sumienia :D (choć określenie nad wyraz trafne). I tak, okładka też odstrasza, choć nie da się ukryć, że gdyby był to jedyny problem tej książki, to mogłabym jej to jeszcze wybaczyć ;)

      Usuń
  2. To tak nieźle :D Ja wszystko mam w czytniku, więc zrobienie stosiku jest niemożliwe. Ale pamiętam, jak przynosiłam tak książki z biblioteki. Oj jakie ładne były te stosy <3. Większość z tego mam w kolejce, ale jest tyle fajnych serii, że nie wiem, za co się zabrać

    Kasikowykurz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. „Buntowniczka z pustyni” ma tak piękną okładkę, ze chciałabym mieć całą serię na polce! :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Buntowniczka zachwyca <3 Te okładki to jeden z powodów, dla których ostatecznie chciałam je mieć na półce. Na szczęście wnętrze, zwłaszcza od drugiego tomu, jest równie dobre :)

      Usuń
  4. Calkiem spoko stosik :) ja zakupilam sobie tylko 5 ksiazek, wiec nie ma się czym chwalic xD

    A seria Jaya Kristoffa o Yukiko jest swietna! Niestety, nie mialam jeszcze okazji przeczytac ostatniego tomu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam akurat tylko "Naturalną kolej rzeczy"- powiem Ci, że nie jest to lektura, która można by wspominać długo czy szczególnie gorąco, dlatego może "u piesków" lepiej się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na bogatości - lubimy to, my, Moreni :D (oraz w sumie przydałoby się przeczytać dalsze tomy Kańtoch i Kristoffa)

    OdpowiedzUsuń
  7. Potężne książki. "Buntowniczkę z wyboru przeczytałam", lecz przy "Zdrajcy tronu" wymiękłam. I jeszcze szczeniak za mną chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokaźne stosisko :) Wygrałam niedawno w konkursie "Buntowniczkę" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosik pokaźny jak na te trzy miesiące. :P Kupowanie 26 książek przy jednych zakupach to wcale nie jest powód do dumy. Ja się ostatnio złapałam, że kupuje więcej niż czytam, i próbuje to ograniczyć, ale co zrobić jak tu wyskakują takie promocje jak ta ostatnio z MAGa... -_- Chyba jestem już beznadziejnym przypadkiem. :)

    Najbardziej zazdroszczę Anny Kańtoch, bo bardzo polubiłam ją za Diabła na wieży i pragnę teraz innych jej książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się, że seria Anny Kańtoch jest niesamowita :D Również była dla mnie świetnym odkryciem tego roku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokaźna kolekcja. Ja już nie mam miejsca na półkach

    OdpowiedzUsuń
  12. W ostatnim czasie zakupiłam chyba tylko "Ciemno, prawie noc" Bator;)

    Czytałam całą trylogię Dworów i ogólnie polecam, choć odwrotnie z większością opinii na jej temat uważam, że ta seria ma tendencję spadkową, a nie wzrostową. Bo o ile pierwsza część to była bardzo przyjemna młodzieżówka, tak kolejne zaczęły mnie już razić usilnym wmawianiem czytelnikowi, że jeden bohater jest uosobieniem doskonałości, a drugi zasługuje jedynie na stos;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No troszkę tego przez te trzy miesiące nazbierałaś. ;)
    Z powyższych przedstawionych trochę już przeczytałam, choćby "Dwory..." czy "Wojnę Lotosową" - obie polecam.
    P.S. Też chcę Kańtoch :P

    OdpowiedzUsuń