czwartek, 31 maja 2018

5 książek, które przeczytałam dzięki mojej Mamie


Prosta sprawa - jestem molem książkowym tylko i wyłącznie dzięki mojej Mamie. I choć w pewnym momencie role się odwróciły i teraz ja podsuwam książki Jej, to jednak źródło mojej pasji jest jasne: to Mamusia cierpliwie czytała mi książeczki (ciągle te same, ulubione - zdaje się, że byłam dość męczącym dzieciakiem pod tym względem...), nauczyła mnie literek, żebym była bardziej samowystarczalna (to pewnie trochę w akcie desperacji - patrz poprzedni nawias), podsuwała mi niezliczone tytuły... a później cierpliwie wspierała moją pasję finansowo, gdy zaczęłam mieć potrzeby literackie, jakich nie zdołała zaspokoić domowa biblioteczka. 

Miał to być post na Dzień Matki, ale znowu wciągnęło mnie Prawdziwe Życie i niestety nie udało mi się wyrobić na czas. Na szczęście po święcie Mam nadchodzi Dzień Dziecka, który, jak sądzę, stanowi równie dobrą okazję, żeby powspominać i powiedzieć: Dziękuję!

wtorek, 22 maja 2018

Anty-TOP 10: Książki, które przegrały z własną ekranizacją


Przez wiele lat żyłam w przeświadczeniu, że najpierw trzeba przeczytać książkę, a dopiero potem sięgnąć po ekranizację. I że ta druga nigdy nie dorówna powieściowemu pierwowzorowi. Z czasem jednak okazało się, że sprawa nie jest wcale taka prosta, ba! niejeden film potrafi przerosnąć oryginalną wersję literacką...

wtorek, 15 maja 2018

Zastępy Anielskie: Bramy Światłości, tom I - Maja Lidia Kossakowska



Aniołków ciąg dalszy. Z Siewcy Wiatru wiemy już, że Pan odszedł. Zbieracz Burz dopowiedział, że choć Jasności opuściła Tron, to jednak nie jest taka całkiem obojętna na losy swojego ukochanego świata. Co jednak stałoby się, gdyby ktoś - na przykład niepokorna anielica-podróżniczka - odkrył, że Pan przeniósł się gdzieś na krańce Stef Poza Czasem i jak gdyby nigdy nic emanuje sobie stamtąd mocą? Archaniołowie stają przed dylematem: uciszyć podróżniczkę Seredę raz na zawsze (wiecie... dopuszczalne straty), żeby uniknąć ujawnienia największego sekretu Wszechświata, albo wybrać się z nią w morderczą podróż, żeby zweryfikować jej odkrycie osobiście. Tym bardziej, że nie wiadomo, czy Pan będzie aż taki zachwycony tym, jak jego Regent i reszta archaniołów poczynają sobie w rządzeniu Królestwem... 

sobota, 12 maja 2018

Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa - komiks paragrafowy

Cztery Śledztwa Sherlocka Holmesa - komiks paragrafowy

Jakiś czas temu opisywałam Wam Łzy bogini Nuwy - komiks paragrafowy, w którym przebieg akcji zależał od podejmowanych przez czytelnika decyzji. Już wtedy obiecywałam recenzję innego komiksu z tej serii - są to Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa. Mamy tu do czynienia z podobną formą - nie czytamy tu historii liniowo, tylko skaczemy między poszczególnymi stronami zgodnie z numerami kadrów, do których odsyłają nas wybrane przez nas opcje. Na tym jednak podobieństwa się kończą: Sherlock nie ma za wiele wspólnego z najemniczką z feudalnej Japonii. Nie mamy tu rozwoju postaci, zbierania artefaktów czy dysponowania czasem: jesteście zdani na własne decyzje i logiczne myślenie.

środa, 9 maja 2018

Metro 2033: Przełom - ze stron na planszę


Być może pamiętacie, że recenzując Metro 2033 Glukhovsky'ego byłam rozdarta: z jednej strony klimat i warstwa filozoficzna mnie zachwyciły, z drugiej - rozczarowało wykonanie. Nie da się jednak ukryć, że uniwersum Metra ma w sobie to coś, co na stałe wpisało się w kulturę. Książka doczekała się też dwóch adaptacji... planszówkowych - poniżej przyjrzę się, czy karciana wersja Metra 2033 dorównuje książkowemu pierwowzorowi, no i oczywiście czy twórcom udało zachować się niezwykły klimat powieści.

poniedziałek, 7 maja 2018

Zbieracz Burz, t. 1 i 2 - Maja Lidia Kossakowska



W recenzjach Żaren Niebios i Siewcy Wiatru pokazałam otwarcie, że Kossakowską i jej Zastępy Anielskie po prostu uwielbiam. Po przeczytaniu Siewcy wiedziałam już, że jeśli autorka wróci kiedykolwiek do tego uniwersum, to każdy kolejny tom będzie dla mnie absolutnym must-have. Obie części Zbieracza kupiłam w dniu ich premier, co nie zdarzało mi się, odkąd skończyłam 14 lat i przestałam desperacko wyczekiwać kolejnych "Potterów". Czy jednak Zbieracz Burz sprostał moim oczekiwaniom? Tak, bardzo. I jednocześnie - w ogóle.

wtorek, 1 maja 2018

Kulturalne podsumowanie kwietnia


I już maj... Za mną całkiem udany "kulturowo" miesiąc: 6 książek, 2560 stron, 4 nowe gry (jedna komputerowa - a to, jak pewnie zauważyliście, jeszcze się nie zdarzyło!) i 1 film... który totalnie do mnie nie przemówił.