środa, 29 listopada 2017

Sekretne życie drzew


Czym jest drzewo? Rośliną. Czy czuje? Raczej nie. Czy myśli? Oczywiście, że nie. Czy się komunikuje z innymi? No chyba raczycie żartować! Drzewo to drzewo, może być ładne (albo i nie), rośnie, daje drewno na opał i meble, daje cień, ale nikt nie podejrzewa go o nadmiernie bogate życie społeczne. Czy słusznie? Peter Wohlleben pokazuje nam, że niekoniecznie. Widziany z jego perspektywy las kryje w sobie mnóstwo zagadek i stanowi zwartą strukturę wzajemnie powiązanych organizmów, która chwilami m przerażająco wiele wspólnego ze światem zwierząt... i ludzi.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Cztery pory roku w afgańskiej wiosce - Anna Badkhen


Oka. Ok. Okan. Trzy nazwy - strasznie dużo jak na jedną wioskę, której formalnie nie ma. Istnieniu zagubionego w środku afgańskiej pustyni skupiska domów i ludzi przeczą nie tylko lokalne władze, ale nawet Google Earth. A jednak Oka istnieje. Nawet teraz dzieci umierają w niej z przedawkowania opium, podawanego im w celu uspokojenia i oszukania głodu przez pozbawione pokarmu, naćpane matki. Brzmi potwornie? Jasne, łatwo takie zachowanie piętnować... póki nie uświadomimy sobie, że w tym zapomnianym przez Boga i ludzi miejscu opium jest łatwiej dostępne i znacznie tańsze niż ryż.

niedziela, 26 listopada 2017

Wyhoduj sobie bestię, czyli Ewolucja - recenzja gry


Zgodnie z teorią niejakiego Darwina, każdy gatunek, który znamy, powstał w drodze ewolucji i dostosowywania się do panujących warunków. Drzewa były wysokie? Potrzebna nam dłuższa szyja, żeby mieć przewagę nad innymi. Pojawiły się drapieżniki? Roślinożercy muszą stworzyć odpowiednie systemy wczesnego ostrzegania, albo przynajmniej wyhodować sobie porządne rogi. Karcianka Ewolucja pozwala nam poprowadzić po tej krętej ścieżce nasze własne, fantastyczne gatunki i sprawdzić, czy nasz spryt i zdolności strategiczne pozwolą im przetrwać w obliczu dynamicznie zmieniającej się konkurencji. Niemiecką wersję gry posiadam już od paru lat i przyznam, że straciłam nadzieję na polskie wydanie - cieszę się, że Egmont zdecydował się wprowadzić ten świetny, niedoceniany tytuł na polski rynek.

sobota, 25 listopada 2017

Żniwiarz - Paulina Hendel

Żniwiarz. Pusta noc, Paulina Hendel, Czwarta Strona, recenzja książki


Żniwiarz: Pusta noc to kolejny przystanek w mojej podróży przez mitologie świata - tym razem padło na mitologię słowiańską, i to w wydaniu młodzieżowym. Kusiło mnie też świetne wydanie, do którego Czwarta Strona zdążyła już przyzwyczaić czytelników - podobnie jak w The Call. Wezwanie, tak i tutaj mamy niespotykaną, podwójną okładkę z wycięciami. Oczywiście nie samą okładką żyje czytelnik: na szczęście Żniwiarz w dużej mierze spełnił moje oczekiwania, a do tego okazał się drobnym podmuchem świeżości (pierwsza nieirytująca nastoletnia bohaterka w historii YA!) i naprawdę obiecującym początkiem serii.

Wyniki motylowego konkursu


Nadszedł czas rozwiązania pierwszego konkursu na Grach w Bibliotece! Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję za udział i zapraszam do śledzenia dalszych konkursów na blogu, bo dopiero się rozkręcam ;) Nie spodziewałam się, że rozstrzygnięcie tej zabawy okaże się tak skomplikowanym zadaniem - wszystkie Wasze odpowiedzi niezwykle mnie ujęły i najchętniej każdemu przyznałabym nagrodę. Nie było to jednak możliwe... Sprawdźcie, do kogo tym razem polecą motyle!

czwartek, 23 listopada 2017

Był sobie pies - W. Bruce Cameron


Jaka jest sens życia psa? Gdzie jest jego miejsce w społeczeństwie? Jak widzi on świat, co ma dla niego znaczenie? W swojej powieści Był sobie pies (dawniej, przed ekranizacją: Misja na czterech łapach) W. Bruce Cameron postanowił oddać narrację w łapy pewnego czworonoga i odpowiedzieć na te i wiele innych pytań. Zastanawiałam się, czy sięgać po tę książkę, skoro znałam już film - w końcu stwierdziłam: co mi szkodzi? I całe szczęście, bo okazało się, że książka bije amerykańską produkcję na głowę, odsłaniając luki i kiczowate rozwiązania ekranizacji. Jest piękna!

środa, 22 listopada 2017

Prowadź swój pług przez kości umarłych - Olga Tokarczuk




„Thriller moralny z kryminalną zagadką” - tak wydawca reklamuje Prowadź swój pług przez kości umarłych, czyli książkę o najbardziej fascynującym tytule w historii wszechświata. Thriller moralny - co to w ogóle za hasło, co za gatunek? Prawdopodobnie nigdy nie sięgnęłabym po tak opisywaną książkę, gdyby nie zachwycił mnie film. Pokot - od niego w moim przypadku wszystko się zaczęło. 

niedziela, 19 listopada 2017

Kroniki Jaaru: Księga Luster - Adam Faber


Na Kroniki Jaaru chorowałam długo, głównie ze względu na przepiękne wydanie - ta bajkowa okładka, z nocnym Londynem i dziewczynką o rozwianych włosach, nieustannie przykuwała mój wzrok w księgarniach i internecie. Dodatkowo złapałam przynętę: główna bohaterka, zgodnie z zapowiedzią z okładki, miała być żeńskim odpowiednikiem Harry'ego Pottera. Odważna deklaracja i wysoko zawieszona poprzeczka, nieprawdaż? Musiałam to zweryfikować... i nie żałuję, bo książka okazała się całkiem ciekawym debiutem polskiego autora.

piątek, 17 listopada 2017

Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę


Wszyscy wiemy, że w Syrii trwa konflikt zbrojny. Wiadomości przypominają nam o tym co jakiś czas, jednocześnie zmieniając dramat jednostek w statystykę, która niewiele znaczy dla człowieka z Europy, bezpiecznie siedzącego na kanapie z pilotem w ręce. Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę przedstawia tamtejszy konflikt w sposób odarty z jakichkolwiek złudzeń - głównie dlatego, że w powieści Sumii Sukkar oglądamy wojnę oczami dziecka. I to dziecka z poważnymi zaburzeniami rozwoju.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Czerwień rubinu - Kerstin Gier


Charakterystyczne okładki, ocena koło 8 na Lubimy czytać i multum entuzjastycznych recenzji - nie sposób było nie zauważyć istnienia Trylogii Czasu Gier. W końcu w tę misternie zastawioną pułapkę wpadłam i ja. Sięgnęłam po otwierającą serię Czerwień rubinu z optymistycznym nastawieniem, zwłaszcza że mam ostatnio szczęście do młodzieżówek fantasy i całkiem dobrze się przy nich bawię. Niestety, na tym tytule dobra passa ewidentnie się skończyła.

niedziela, 12 listopada 2017

Konkurs - rozdanie: przygarnij motylka! 12.11 - 22.11




Ostatni czas zaowocował małymi, blogowymi sukcesami: liczba obserwujących profil Gier w Bibliotece na Facebooku przekroczyła 150, podobnie jak tych na Instagramie (choć akurat ta liczba jest jakoś mało stabilna). Dziękuję Wam wszystkim! Pomyślałam, że trzeba to jakoś uczcić... Witajcie więc na pierwszym blogowym rozdaniu! :)

Do wygrania są 3 zestawy motylich zakładek z rozkładanymi skrzydełkami, jak na zdjęciach w tym poście. Motylki są nowe, w oryginalnych opakowaniach. W mojej rodzinie zrobiły furorę, mam nadzieję, że spodobają się i Wam :)

wtorek, 7 listopada 2017

Jak zwierzę. Intymne zbliżenie z naturą - Charles Foster


Jak zwierzę. Intymne zbliżenie z naturą to jedna z wielu wydanych ostatnio publikacji przyrodniczych. Jest to też zdecydowanie najbardziej szokująca z nich. Co może być szokującego w książce opowiadającej o życiu borsuków, wydr, lisów czy jeleni? Cóż, tak długo, jak badacz analizuje życie tych gatunków z komfortowego stanowiska obserwacyjnego czy nawet własnej pracowni - pewnie nic. Autor książki, Charles Foster, zdecydował się jednak na zupełnie niekonwencjonalne podejście: aby lepiej zrozumieć świat borsuka - pierwszego z wybranych przez siebie gatunków - zabrał ośmioletniego syna i przez kilka tygodni mieszkał z nim w wykopanej przez siebie norze, latając po okolicy na czworaka i jedząc to, co... no cóż, głównie to, co jadłby sam borsuk.

poniedziałek, 6 listopada 2017

Podsumowanie października


Nawet nie wiem, kiedy dopadł mnie ten paskudny, deszczowy listopad - październik minął mi błyskawicznie i okazał się zaskakująco owocny pod względem czytelniczym. Przeczytałam dokładnie 17 pozycji, na co miało wpływ między innymi testowanie Legimi (niestety, na smartfonie). Jest to najlepszy wynik w tym roku i zapewne mało prawdopodobne, żeby udało mi się go pobić w najbliższej przyszłości. Gorzej z nowościami planszówkowymi (1 tytuł) i filmami (obejrzeliśmy całe 2).

Jednocześnie, na przekór temu książkowemu ożywieniu, w październiku można było zauważyć lekką stagnację na blogu - do większych aktywności zniechęcił mnie... facebook, który postanowił zablokować mi udostępnianie postów w grupach (a robiłam to w bardzo przyzwoity i zgodny z zasadami). Brak promocji przełożył się oczywiście na gorszy zasięg (bloga) i spore zniechęcenie (moje).