środa, 2 grudnia 2020

Mysterium Park



Do miasteczka zajechała karawana Mysterium Park, przedziwnego cyrku słynącego z zapierających dech w piersiach pokazów i dostarczających adrenaliny atrakcji. Krążą plotki, że dzieją się tam niepokojące rzeczy. Odwiedzający doświadczają przeraźliwych wizji, a na terenie cyrkowego miasteczka pojawiają się upiorne widma i mają miejsce przedziwne zjawiska nadprzyrodzone. Mówi się nawet, że sam dyrektor cyrku zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach...

Zaintrygowani? W takim razie zapraszam na recenzję odświeżonej wersji Mysterium - gry, która była odświeżoną wersją Tajemniczego Domostwa. Z góry zaznaczam, że nie znam żadnej z dwóch poprzednich odsłon, które dzielą stronę mechaniczną z bohaterem dzisiejszego dnia, czyli Mysterium Park - ale może to i dobrze, bo zasiadłam do rozgrywki bez uprzedzeń czy oczekiwań...


Co w środku?

Najpierw słowo o samym pudle, a raczej pudełku, bo wbrew "obowiązującym" trendom nie mamy tu gigantycznego pudła, w którym hula wiatr: Mysterium Park nie zajmie na półce więcej miejsca, niż to absolutnie konieczne. Piękne, zgrabne pudełeczko, zdecydowanie na plus. W środku znajdziemy przemyślaną wypraskę, w której... niestety nie zmieścicie kart w koszulkach. 

Na pocieszenie powiem jednak, że komponenty wykonane są na naprawdę wysokim poziomie i nie powinno wystąpić tu zbytnie "zużywanie się" kart, można więc grać bez protektorów (przy założeniu, że zachowujemy standardowe planszówkowe bhp). Karty są fakturowane, plastikowe elementy solidne... A to, co naprawdę zwraca uwagę, to oprawa graficzna. Grafiki na kartach po prostu zachwycają!

Jak to działa?

Mysterium Park to gra kooperacyjna (czyli wszyscy gracze mają jeden, wspólny cel i nie grają przeciwko sobie) i dedukcyjna (czyli na podstawie poszlak staramy się zidentyfikować okoliczności zaginięcia dyrektora cyrku). Gra jest jednocześnie asymetryczna - jeden z graczy wciela się w postać ducha, który będzie zsyłał pozostałym uczestnikom zabawy wizje.

Mechanicznie rozgrywka jest raczej prosta. Celem graczy jest odnalezienie mordercy i miejsca zabójstwa dyektora, a także realizacja celów indywidualnych (oczyszczenie jednej osoby z zarzutów i wyeliminowanie jednego miejsca zbrodni). Duch przekazuje podpowiedzi za pomocą baśniowo (ale są to raczej klimaty w stylu Grimmów...) ilustrowanych kart, ale nie może w żaden inny sposób nawiązywać kontaktu z pozostałymi graczami. Ci z kolei mogą rozmawiać, rzucać podejrzenia, snuć rozważania i domysły. Jednak, choć z konsekwencjami błędnych wyborów będziemy borykać się wspólnie, to każdy z graczy musi podjąć decyzję sam na podstawie przekazanych mu przez ducha kart wizji.




Następnie duch porównuje bohaterów wskazanych przez graczy: jeśli udało im się uniewinnić właściwe postacie, to przechodzimy do następnej rundy. Jeśli nie, to czeka nas powtórka tej rundy - a każda nowa runda (z powtórkami włącznie) wymaga od nas przesunięcia znacznika tury. Można to zrobić 6 razy - tyle mamy szans na podjęcie właściwych decyzji...

Gra toczy się przez 3 rundy: w pierwszej analizujemy podejrzanych, w drugiej przyglądamy się potencjalnym miejscom zbrodni. W trzeciej musimy już podjąć ostateczną decyzję i wskazać zabójcę oraz miejsce śmierci dyrektora cyrku. 


Skalowanie

Im więcej poszukiwaczy przygód wkroczy do Mysterium Park, tym lepiej - dopiero wtedy gra rozwija skrzydła, bo rozgrywka toczy się tu głównie nad stołem: jej sednem są debaty nad kartami, wzajemne przekonywania do swoich interpretacji, szukanie skojarzeń. Taka dedukcyjna burza mózgów z negocjacjami do tego. Dlatego, choć teoretycznie "pudełkowa" liczba graczy to 2-6, najlepiej sięgać po ten tytuł, jeśli przy stole mamy przynajmniej czterech graczy.


Regrywalność 

Myślę, że regrywalność zależy w dużej mierze od tego, jak często będziemy "katować" tę grę i na ile stałą mamy grupę. Jeśli tytuł będzie wracał na stół regularnie i w tym samym gronie, istnieje ryzyko, że gracze zbudują silne skojarzenia z poszczególnymi kartami - wtedy rozgrywka może stracić nieco uroku. Do tego jednak potrzeba naprawdę sporo rozgrywek, bo kart jest dużo, a przedstawione na nich ilustracje są bardzo wieloznaczne (niektóre elementy na kartach wizji czy poszlak zauważamy dopiero po paru rozgrywkach!).





Wrażenia 

Zasady są banalne i jestem pewna, że gdyby nie "mroczne" tło (jakby nie patrzeć, rozpatrujemy tu sprawę zabójstwa...), to na pudełku widniałby dużo niższy sugerowany wiek: obecnie docelowy odbiorca ma mieć minimum 10 lat, ale myślę, że z rozgrywką poradzi sobie i siedmiolatek. Nie oznacza to jednak, że jest to tytuł wyłącznie rodzinny - myślę, że i planszówkowi wyjadacze znajdą tu coś dla siebie na rozgrzewkę przed większymi tytułami.

Mysterium Park to gra "dixitowa" - jeśli znacie i lubicie Dixit, to i tu poczujecie się jak w domu: lekka rozgrywka, piękne ilustracje i wyzwanie dla naszej wyobraźni. (Pro tip: karty do Mysterium można też swobodnie użyć jako jeszcze jednego dodatku do Dixita!). Mystrium Park jest jednak nieco bardziej ukierunkowane, nie rzucamy totalnie abstrakcyjnych skojarzeń, bo prowadzi nas określony cel.





Tytuł: Mysterium Park

Autor: Oleksandr Nevskiy, Oleg Sidorenko

Wydawnictwo: Rebel

Liczba graczy: 2-6

Czas gry: 30-45 minut 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz