czwartek, 17 grudnia 2020

Caylus 1303



Średniowiecze i budowanie to wdzięczne tematy dla twórców planszówek - tym razem wydawnictwo Rebel zabiera nas do Francji u zarania XIV wieku. Caylus 1303, bo o tej grze dziś będzie mowa, to tytuł z historią - po pierwsze, to dzięki niemu mechanika worker placement (czyli jedna z moich ulubionych!) tak bardzo przyjęła się wśród graczy, a po drugie - jest to nowa odsłona gry, która ma już ponad 15 lat. Pierwsza edycja od dawna jest już niedostępna, a na rynku wtórnym osiągała zawrotne ceny  (i nigdy nie miała polskiej wersji językowej), więc decyzję Rebela o wydaniu nowej odsłony przyjęłam z prawdziwą radością.

Jak to działa? 

W stosunku do starej edycji (która, jeśli kogoś bardzo kusi porównanie, dostępna jest online na Board Game Arena) zmieniono szatę graficzną i, co bardziej zaskakujące, wprowadzono też zmiany w części reguł. Cel pozostaje ten sam - zdobycie jak największej liczby punktów zwycięstwa w wyniku efektywnej rozbudowy miasta i współpracy z budowniczymi. 

Jak to w grach typu worker placement bywa, naszą strategię realizujemy poprzez wysyłanie naszych robotników na różne pola akcji w celu pozyskania określonych surowców (zarządzamy więc "zasobami ludzkimi", złotem, drewnem, kamieniem, materiałami i jedzeniem), przy czym robotnicy wysłani na pole akcji nie wracają do nas na rękę, tylko trafiają do obozowiska na planszy.




Na początku gry mamy do dyspozycji 12 podstawowych pól akcji; w miarę rozwoju gry pojawiają się nowe budynki, które dają nam dodatkowe, bardziej zaawnsowane akcje. Każda runda toczy się do momentu, gdy wszyscy gracze spasują (bywa to korzystne, bo niewykorzystani robotnicy zostają nam na kolejną rundę, a do tego dostajemy żeton pierwszego gracza, więc jako pierwsi będziemy mogli zająć najbardziej intratne lokacje). Gdy wszyscy gracze spasują, rozpatrujemy zajęte akcje - od lewego dolnego rogu planszy do pionka burmistrza, którym w trakcie rozgrywki możemy manipulować, przesuwając go a tym samym ograniczając dostępność niektórych akcji.


Interakcja

Czym Caylus wyróżnia się na tle innych worker placementów? Głównie... negatywną interakcją. Nie wiem, jak to możliwe, że ta gra stała się protoplastą najbardziej pasjansowatej mechaniki, skoro sama w sobie potrafi być wredna. Dzięki królewskiej łasce możemy podbierać współgraczom karty postaci, a gdy przesuwamy burmistrza, możemy istotnie ograniczyć albo uniemożliwić współgraczom szanse na realizacje ich strategii. Z tego względu gra dopuszcza nawet oficjalnie pertraktacje nad stołem - zasoby są jawne, więc łatwo ocenić, komu najbardziej zależy na tym, by móc wykorzystać obstawione akcje, kto jest gotów dopłacić, a kogo na pewno na to nie stać. Och, emocje są i to nie lada. 





Skalowanie 

Teoretycznie Caylus działa od 2 do 5 osób, jednak ze względu na wspomnianą negatywną interakcję (która jest poniekąd kwintesencją tej gry i nie powinniśmy jednak jej unikać) i wrażenie ciasności na planszy tak naprawdę w 2 osoby nie warto do niej siadać. 3 to absolutne minimum, 4 czy 5 graczy zapewni nam już konkretne emocje i prawdziwą satysfakcję z umiejętnie poprowadzonej strategii.


Podsumowanie

Próg wejścia  w Caylus 1303 nie jest szczególnie wysoki, jednak warto siadać do planszy w gronie graczy o podobnym zaawansowaniu i z w miarę wyrównaną znajomością zasad (w przeciwnym razie będzie krzyk, płacz i zgrzytanie zębów, bo nie unikniemy ingerencji przeciwników w naszą strategię). Nazwałabym to grą drugiego kroku - jeśli mamy już trochę ogranych tytułów i niestraszna nam (duża) szczypta negatywnej interakcji, to zdecydowanie warto będzie sięgnąć po Caylusa 1303.

Jest to spora zmiana w stosunku do starej wersji, która była grą zauważalnie bardziej złożoną i przeznaczoną dla bardziej zaawansowanych graczy. Nowa edycja jest bardziej przyjazna i choć wygładzono (i chwilami nieco spłycono...) zasady, to jednak zachowała "ducha" oryginału z cała jego złośliwością. Jeśli ktoś nie ma porównania, to Caylus 1303 jako odrębny produkt broni się całkowicie mimo upływu lat.



 


Tytuł: Caylus 1303 

Autor: William Attia 

Ilustracje: Andrew Bosley 

Wydawnictwo: Rebel 

Liczba graczy: 2-5 (a tak naprawdę to 3-5) 

Czas gry: 60-90 minut 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz