poniedziałek, 25 lutego 2019

Sherlock Holmes: Pojedynek z Irene Adler - komiks paragrafowy


Komiksy paragrafowe zyskały sobie już stałe miejsce na Grach w Bibliotece i trudno się temu dziwić, bo nic tak pięknie jak ta seria nie łączy w sobie obu moich pasji: książek i gier "bez prądu". Dotąd największą frajdę sprawił mi komiks Cztery Śledztwa Sherlocka Holmesa - gdy więc zapowiedziano Pojedynek z Irene Adler, wprost nie mogłam doczekać się lektury... rozgrywki.



Fabuła i zasady zabawy

Reguły zabawy pozostają niezmienione - zostajemy wprowadzeni w sprawę, poznajemy miejsce zbrodni i analizujemy ślady, które na nim pozostawiono. Naszym celem jest wskazanie przestępcy, narzędzia zbrodni i motywu (w zależności od sprawy). Będziemy przesłuchiwać świadków - przebieg całego śledztwa zależy od naszego wyczucia, bo jeśli zdenerwujemy rozmówcę, to w ogóle nam nie pomoże. Akcję kształtujemy każdą kolejną decyzją, która przenosi nas do odpowiedniego kadru w komiksie. Nowym elementem jest możliwość skorzystania z ekspertyzy znajomych - zarówno Sherlock, jak i Irene mają swoją grupę przyjaciół, którzy mogą (acz nie muszą) okazać się przydatni w danej sprawie.





Regrywalność

Ze względu na swoją naturę, komiksy o Sherlocku są jednorazowe. To prawdziwe, detektywistyczne śledztwo, a nie opowieść (np. Łzy bogini Nuwy czy Rycerzy możemy przejść wielokrotnie, za każdym razem zupełnie inaczej kształtując historię) - gdy przejdziemy całość, pozostaje nam udanie się na koniec i sprawdzenie, czy dobrze wytypowaliśmy sprawcę. Potem znamy już rozwiązanie i kolejna rozgrywka raczej nie ma sensu. Pojedynek z Irene Adler oferuje szansę na rozgrywkę w dwie osoby, ale nie oznacza to, że jeden gracz może zagrać dwa razy - poza "zewnętrznymi ekspertami" i niewielkimi zmianami zasad nadal mamy do dyspozycji te same ślady i tych samych świadków, z tymi samymi zestawami pytań. Jedyną opcją jest więc faktycznie rozgrywka w dwóch graczy i porównanie wyników - co samo w sobie jest ciekawym pomysłem.





Wrażenia

Ogromną zaletą w stosunku do pozostałych komiksów z serii było wprowadzenie rozwiązań zagadek na końcu, szczególnie tych pobocznych. Nie są one na ogół potrzebne do rozwiązania śledztwa (czy raczej: nierozwiązanie ich nie powoduje, że automatycznie przegramy), ale potrafią nieźle sfrustrować czytelnika, gdy nie wiemy, jak się w ogóle zabrać za konkretne zadanie. A muszę przyznać, że niektórych zagadek z pierwszej części Sherlocka nie rozwiązałam do dziś...




W porównaniu z Czterema Śledztwami te dwie sprawy, które znajdziemy w Pojedynku z Irene Adler, okazały się dla mnie o wiele bardziej wymagające. O ile w poprzedniej części udało mi się bezbłędnie rozwiązać 3 z 4 spraw, o tyle tutaj... położyłam obie. Wpłynęło na to w dużej mierze to, że podeszłam do tego komiksu jak do bezpośredniego "spadkobiercy" pierwszej części, a tymczasem rozgrywka wymagała zwracania uwagi na zupełnie inne elementy... Mimo rozczarowania moimi umiejętnościami detektywistycznymi (czy raczej ich brakiem), bawiłam się przy rozgrywce znakomicie i z niecierpliwością czekam na kolejne "Sherlocki". Oby były dłuższe niż Pojedynek, bo jednak dwie sprawy pozostawiają pewien niedosyt - chciałoby się więcej!






Tytuł: Sherlock Holmes. Pojedynek z Irene Adler
Seria: Komiksy paragrafowe 
Autor: CED 
Ilustracje: CED 
Wydawnictwo: Foxgames 
Liczba stron: 96




Za egzemplarz do testów
dziękuję wydawnictwu Foxgames:


8 komentarzy:

  1. Bardzo fajna propozycja dla dzieciaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie dla dzieciaków. Śledztwo wymaga naprawdę dużego skupienia oraz umiejętności kojarzenia faktów, logicznego myślenia i wyciągania wniosków. Dorosły się nagłowi, nastolatek pewnie ma szansę sobie poradzić, ale dziecko nie zagra efektywnie. Nie każdy komiks jest dla dzieci ;)

      Usuń
  2. Muszę kiedyś spróbować Sherlocka w takim wydaniu. Zwłaszcza jeżeli ttzrba się poglowić.

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to się super zapowiada. :) Żałuję, że jeszcze nie zapoznałam się z komiksami paragrafowymi, choć planuję od dawna. Jak już w końcu sobie kupię, to chyba od razu kilka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię gry i lubię komiksy, dlaczego jeszcze nie sięgnęłam po komiksy paragrafowe? Nie wiem, ale pasowałoby to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu komiks paragrafowy, a ja ciągle nie spróbowałam tej "zabawy". :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się wspaniale. Muszę spróbować kiedyś tego rodzaju zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No fajny poczytałabym z chęcią

    OdpowiedzUsuń