środa, 16 stycznia 2019

TOP 2018 w 3 kategoriach + czytelnicze podsumowanie roku


Rok 2018 to pierwszy "pełny" rok Gier w Bibliotece (które, przypominam, powstały w połowie 2017 roku). Z perspektywy blogowej w 2018 zdarzały się wzloty i upadki, a w szczególności parę przestojów spowodowanych niemocą czytelniczo-twórczą, ale ogółem jestem zadowolona z tego, jak ta zabawa się kręci. Trzymajcie za mnie kciuki w 2019 i koniecznie odwiedzajcie Gry jak najczęściej, bo Wasze wizyty i komentarze to moje główne źródło motywacji! :)

Podsumowanie blogowe


...czyli Gry w Bibliotece w liczbach. Stany na dziś, a w nawiasach wyniki ze stycznia 2018. Widzę postęp i bardzo mnie on cieszy :)


Łączna liczba postów: 217 (było: 86)

Łączna liczba wyświetleń: 138 012 (było: 45 995)

Obserwatorzy: 150 (było: 109)

Fanpage na FB: 419 (było: 222)


Plan na 2019: Reaktywować Instagrama. Tak, nie da się tego już nazwać inaczej - Instagram Gier w Bibliotece "wziął i umarł", ale przymierzam się do powrotu. No i chciałabym utrzymać jaką taką systematyczność publikacji postów, bo z tym to u mnie różnie bywa...

Dziękuję wszystkim, dzięki którym ten blog istnieje - bez Waszych odwiedzin i komentarzy na pewno dawno już zwinęłabym swoje internetowe manatki i wróciła do pisania recenzji do szuflady.  ;)


Podsumowanie czytelnicze



Liczba wszystkich przeczytanych książek: 70 (w 2017 roku było 78)

W tym po angielsku: 4 (o rany, ale wstyd. Plan zakładał jedną miesięcznie...)

Stron ogółem: 29 498

Najwięcej przeczytanych książek w miesiącu: 10, w czerwcu

Najmniej przeczytanych książek w miesiącu: 3, w maju

Plan na 2019: utrzymać przynajmniej te 52 książki w skali roku. No i zrealizować to założenie, że będzie co najmniej 1 książka obcojęzyczna miesięcznie!



A teraz przyjrzyjmy się najlepszym książkom, jakie wpadły mi w tym roku w łapki...



TOP-ki 2018


W ubiegłym roku spasowałam przy robieniu jednej "TOPki", bo ocenianie młodzieżówki obok rasowego, "dorosłego" fantasy, a to z kolei przy typowej obyczajówce... No, trochę to było nie fair. Wprowadziłam więc podział na trzy zestawienia: książki fantastyczne, niefantastyczne i młodzieżówki (dowolnego gatunku). Podział się sprawdził, a że lepsze jest wrogiem dobrego, to nie kombinuję i zostawiam jak było.

Standardowo, znajdują się tu tylko książki, które poznałam w ubiegłym roku. Jeśli w międzyczasie przeczytałam powtórnie jakąś dobrą powieść (było parę takich), to z bólem serca musiałam ją pominąć.

Recenzje, jeśli są, znajdziecie po kliknięciu w wybrany tytuł.



Najlepsze książki fantastyczne 2018:



1. Dobry Omen - Terry Pratchett & Neil Gaiman
Nie przypuszczałam, że akurat Dobry Omen trafi na pierwsze miejsce, ale pod koniec roku poznałam oryginalny horror Omen i na nowo doceniłam geniusz i głębię tej pozycji. Więcej tu czuję Pratchetta niż Gaimana, ale można założyć, że to owoc geniuszu obu Panów. 





2. Czterdzieści i cztery - Piskorski
Żywy dowód na to, że autorowi warto dać drugą szansę. Alternatywna historia Polski, z Mickiewiczem, Słowackim, spiskami narodowościowymi, światami równoległymi i steampunkiem na dokładkę. Cudo.


3. Nibynoc - Jay Kristoff
Będę trzymać się teorii, że to jest książka dla dorosłych, ale z młodocianą bohaterką (która, co ważne, nie mogłaby wcale być starsza, więc nie jest to żadne odmładzanie na siłę). Krew się leje, żarty z lekka prymitywne, seksu też jakby więcej, niż mogłoby mi się podobać, ale o rany, jakie to fajne było. 



4. Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman
To też miała być młodzieżówka, ale tu to już w ogóle się nie zgadzam. Horror, proszę państwa. Z siedmiolatkiem w roli głównej. Klimat aż się wylewa, a po lekturze bałam się chodzić po ciemku po domu ;)




5. Rozjemca - Sanderson
Tak jakoś rzutem na taśmę, bo to wcale nie jest jakaś najlepsza książka na świecie. To taki typowy Sanderson, ze schematycznymi Sandersonowymi bohaterami, zaledwie poprawną narracją i absolutnie rewelacyjnym światem.





Najlepsze książki nie-fantastyczne 2018:

Tu nie było wątpliwości. Jedyny minus tej książki to gigantyczny kac książkowy, który towarzyszył mi po jej lekturze. Za co się nie złapałam, wszystko było niewystarczająco dobre. No cóż. Warto było.





2. Myszy i ludzie - John Steinbeck
Jakieś 100 stron, a zapadło w serce na zawsze. Trudna, mądra i bardzo niejednoznaczna powieść. Lektura obowiązkowa!




3. Kirke - Madeline Miller
Podobno to fantastyka, ale nie wierzcie hejterom ;) Kirke to obyczajówka, a nawet trochę literatura kobieca. Bardzo dobra. A że w świecie mitologii greckiej, z bogami, tytanami i masą magii? No cóż, zdarza się.



4. Szympansy z azylu Fauna - Andrew Westoll
Jedna z najbardziej poruszających książek 2018: reportaż o małpach uratowanych z rąk ludzi, którzy dali sobie prawo decydowania o życiu innych dla zaspokojenia ciekawości czy próżności. Mało wiedziałam o szympansach, teraz wiem znacznie więcej - nie tylko o nich, ale też o ludzkiej bezwzględności i zaślepieniu.



5. Dziedzictwo Orchana - Aline Ohanesian
Książka napisana tak dobrze, że nawet narracja w czasie teraźniejszym jest bardzo na miejscu. Fabularna opowieść o ludobójstwie Ormian, ale bez zacięcia męczeńskiego i na dodatek z paroma bardzo mądrymi pytaniami na koniec.





Najlepsze młodzieżówki 2018:



1. Tajemnica diabelskiego kręgu - Anna Kańtoch
Cała trylogia (oprócz "diabelskiego kręgu" mamy też dwie inne Tajemnice: Nawiedzonego lasu i Godziny trzynastej). Ta seria mogłaby służyć do definiowania słowa "klimat", bo jest go tu tyle, że jeśli Kańtoch mówi, że jest zima, to poczujemy mróz nawet leżąc na plaży.


2. Okrutna Pieśń i Mroczny Duet - Victoria Schwab
Gdyby była tak dobrze przetłumaczona i zredagowana, jak jest napisana, to może nawet byłaby wyżej (dlatego drugi tom czytałam już w oryginale). Świetna młodzieżówka, z nieszablonowym zakończeniem i naprawdę ciekawą wizją świata. I bez romansu!!!





3. Okrutny książę - Holly Black
Ostatnio widzę, że ludzie raczej na Okrutnego księcia marudzą, ale mi się go świetnie czytało. Chyba klimaty szekspirowskich elfów to coś dla mnie. Z romansem nietypowym, bo osądzanym na chłodno!





4. Nevermoor. Przypadki Morrigan Crow - Jessica Townsend
Wyobraźcie sobie hybrydę Pottera, Akademii Pana Kleksa i Alcatraza (tego od Sandersona). Tak, to właśnie Nevermoor. Przewidywalne jak cholera, ale jakie kolorowe!



5. Wojny Lotosowe / Tancerze burzy i kontynuacja - Jay Kristoff
Drugi Kristoff. Rzutem na taśmę. Biorąc pod uwagę historię, rozmach i prze-genialne uniwersum, zasłużyłby nawet na pierwsze miejsce w tej kategorii. Natomiast ze względu na fatalny styl, brak akcji, przegadanie i totalnie zbędne 1000 stron zaskarbił sobie też miejsce w zestawieniu "anty-TOP 2018" (to już wkrótce). Jestem rozdarta, no.




Uff, to by było na tyle. 
Jesteście zadowoleni z Waszego "czytelniczego 2018"?

A przed nami kolejny rok 
- życzę Wam wszystkiego zaczytanego! ;)

12 komentarzy:

  1. "Krew się leje, żarty z lekka prymitywne, seksu też jakby więcej, niż mogłoby mi się podobać, ale o rany, jakie to fajne było." - umarłam xDDD
    KOCHAM NIBYNOC <3 To jedna z moich ulubionych ksiązek i moim zdaniem to książka, która nie jest kierowana głównie do młodzieży, ale pełnoprawna fantastyka, która młodym też się spodoba, o :D

    Kirke mam w planach i w sumie mnie to obojętne, co tam będzie, ważne, że jest mitologia i ja już jestem happy.

    Rozjemca też leży już od... Borze szumiący, on już ze trzy lata u mnie leży. Chyba czas w końcu go przeczytać xD

    Sama przeczytałam chyba 74 czy 75 książek i ponad 100 mang, więc bardzo spoczko :D Najśmieszniejsze jest to, że w ostatnich pięciu miesiącach ubiegłego roku miałam do czynienia tylko z 13 książkami, więc... xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Nibynoc mam w planach :) Kristoffa uwielbiam! 💕

    OdpowiedzUsuń
  3. Nibynoc, kirke i myszy i ludzie mam w planach, moze sie uda :-) Do Kristoffa mam podejscie trochę jak ty - i sie podobało i nie podobalo. Tancerze burzy to jak narazie jedyna książka i nie wiem czy brnac dalej czy rzucic...

    OdpowiedzUsuń
  4. Te planowane książki w języku obcym, to jak widzę taka powszechna "pięta achillesowa" ;)
    A w topkach widzę książki, które w mojej ocenie zasługują na to miejsce. :D

    Zaczytanego 2019! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobre to jest podsumowanie.Sam tym podsumowaniem jestem niesamowicie zadowolony bo na takie coś właśnie czekałem.

    OdpowiedzUsuń
  6. 70 książek! Kurczę, to ja biorę się do roboty :). Chociaż i tak jestem zadowolona bo w 2018 czytałam o wiele więcej, niż w jakimkolwiek poprzednim roku. Bardzo fajne podsumowanie, widzę, że lubisz to co ja - gry planszowe i książki fantasy :). I koty ;). Ze względu na to ostatnie zapraszam częściej do siebie, a ze względu na pierwsze, zamierzam częściej tu przychodzić, bo jestem ciekawa planszówek, dawno nie powiększaliśmy swojej kolekcji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wynik, gratuluję! zaczerpnę kilka tytułów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super podsumowanie. Kolejnego owocnego roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż za bardzo!
    Gratuluję wyników!

    OdpowiedzUsuń
  10. Okrutny książę bardzo mi się podobał

    OdpowiedzUsuń