czwartek, 8 listopada 2018

Kulturalne podsumowanie października


W październiku udało mi się w końcu... wykorzystać urlop. Nie powiem, że wypocząć, bo to nie będzie do końca prawda - czas wolny był niesamowicie aktywny i mam wrażenie, że wróciłam bardziej zmęczona, niż wyjechałam. Nie mówiąc już o tym, że powrót do pracy okazał się bardzo trudny... Udało mi się za to przeczytać aż 7 książek: jest to spore osiągnięcie, bo przeważnie w miesiącach urlopowych zaliczam spowolnienie czytelnicze, a tu proszę!


Maroko w śniegu, śnieg w Maroku

Urlopowaliśmy się w Maroku - uwaga, jeśli ktoś widzi oczami wyobraźni błękitny ocean, piasek i palmy, to owszem, wszystkie te elementy wystąpiły. Niestety wystąpił też śnieg i okazało się, że Maroko Marokiem, Afryka Afryką, a zima w październiku wcale tubylców nie zaskoczyła. O. Zaskoczyła za to nas, z trampkami jako najcieplejszym obuwiem. Za to sam kraj, a szczególnie ludzie okazali się fantastyczni i bardzo, bardzo inni od pozostałych krajów okołoarabskich, jakie zdarzyło nam się odwiedzić. 


Myślę, że przygotuję Wam małego posta ze zdjęciami (głównie marokańskich kotów, a jakże), zwłaszcza że przywiozłam sobie z wakacji aż dwie książki i świetną, ręcznie malowaną zakładkę do tego. Co Wy na to? :)


Przeczytane


Liczba książek: 7
...w tym po angielsku: 0 (shame! i tyle z realizacji planów)
Stron przeczytanych: 2504



Najlepsza książka: Okrutny książę - co pokazuje, że w sumie fajerwerków w tym miesiącu nie było, bo Okrutny książę jest bardzo sympatyczny, ale żadne wielkie odkrycie to to nie jest...

Najgorsza książka: bezapelacyjnie Jutro należy do kotów - niebezpieczne społecznie filozoficzne post-apo o kotach. O rany.

Zaskoczenie miesiąca: Korek czy zakrętka? Spodziewałam się poradnika o winach, dostałam coś, co przypomina raczej zbiór felietonów. Świetnie się czytało!

Jak widać, w tym miesiącu wynik prawie pół na pół - 4 książki fantastyczne i 3... no cóż, nawet nie powieści: popularnonaukowa Era dinozaurów mocno mnie rozczarowała, ale za to Merhaba Szabłowskiego była już świetna, podobnie zresztą jak wspomniany Korek

Recenzje:
Bratobójca - Jay Kristoff
Era dinozaurów - Steve Brusatte
Jutro należy dokotów - Bernard Werber
Okrutny książę - Holly Black
Korek czy zakrętka? - Michał Bardel



Obecnie czytam:


Tak, nadal wisi tu Jerozolima. Biografia. Strasznie mi wstyd, ale totalnie nie mam weny na lekturę. Chyba potrzebowałam ostatnio lżejszych tytułów... mam nadzieję, że do końca roku ją przeczytam ;) 


Plany na listopad:



Czytaliście coś z tego? Od czego byście zaczęli? :D


Ograne


Cóż, planszówkowo było słabiutko - recenzje trzech nowych tytułów trafiły już na bloga: jest to bardzo sprytny Cortex 2, imprezowy Baobab oraz Burano, zdecydowanie z cięższej strony mocy. Hej! To moja ryba! trafi na bloga już wkrótce - zerkajcie, bo to strasznie fajna gierka w kieszonkowym wydaniu!




Obejrzane

Cały jeden film i to w telewizji (potem z sensownym pytaniem mojej Mamy: czemu my to oglądamy z reklamami, skoro mamy na płycie?) - musicalowi Nędznicy. Oglądani po raz trzeci nadal robią na mnie tak samo duże wrażenie, a może nawet jeszcze większe, bo przyzwyczaiłam się już do tego, że Jackman co jak co, ale śpiewać nie potrafi. Seans w kinie łączył się ze sporym cierpieniem za każdym razem, gdy na ekranie pojawiał się główny bohater, ale teraz już wiem, czego się spodziewać. Obejrzę jeszcze z dziesięć razy i może przestanie mnie wkurzać... 



Oczywiście obejrzenie Nędzników skutkuje nuceniem Do you hear the people sing przez kolejne dwa tygodnie, w moim przypadku po angielsku, polsku i hebrajsku. A co!


A jak Wam minął ubiegły miesiąc? :)


13 komentarzy:

  1. Ja ostatnio więcej ogladam niz czytam i jakos slabo mi to w ogole idzie. Jak nie umie spieeqc? A oglądałaś The Greatest Showman? Kestem oczarowana piosenkami stamtąd ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oglądałaś Nędzników? :D On tam więcej stękał, wzdychał i mówił, niż śpiewał. Może to była aktorska wizja, nie wiem, ale to był najgorszy Valjean jakiego słyszałam, a trochę wersji znam ;) Niestety nie znam The greatest showman - sprawdze przy okazji :)

      Usuń
    2. W "The Greatest Showman" faktycznie śpiewa, spokojnie. :D Jejku, ale pamiętam, jak uwielbiałam "Les Mis", gdy wychodziło. Byłam wtedy tak bezkrytyczna. XD

      Usuń
  2. Gratuluje wyników! Mnie udało się przeczytać sześć książek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry wynik :) ja przeczytałam 12 książek w październiku. Uwielbiam Wojnę Lotosową! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wynik! A co do gier planszowych to mam w planach nadrobienie zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde, trzeci tom "Wojny lotosowej" też na mnie czeka i tak patrzy, ale coś nie mogę się zabrać za tę cegłę xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne to marokańskie zdjęcie. :D Dawaj więcej. ;)
    Ja "Okrutnego księcia" przeczytałam "przypadkiem" [tzn. mózg mówił "nie", serce "tak", i jakoś tak no wyszło...] i żałuję niezwykle. Zniszczyłam sobie dzieciństwo. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Też byłabym zaskoczona tym śniegiem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym śniegiem w Maroku to mnie zaskoczyłaś. :D
    Wynik książkowy fantastyczny i to shame przypomniało mi, że ciągle odkładam czytanie książek po słowacku na... Normalnie mi wstyd, bo plany były wielkie. :/
    Z książek, które planujesz przeczytać "zaliczyłam" "Głoszącą kres" - dobre zamknięcie trylogii. :D

    Zaczytanego! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nas też zaskoczyło, uwierz :D Zabiera człowiek całą walizkę rzeczy, a potem chodzi przez 2/3 wyjazdu w jednej bluzie - bo nic cieplejszego nie ma xD
      No z tymi językami to tak bywa :( Plan ambitny a potem to leży. Miałam też czytać po niemiecku, ale nie zebrałam się od stycznia :/

      Mam za sobą pierwsze 150 stron Głoszącej. Mam właśnie nadzieję na dobre zamknięcie :)

      Usuń
  9. Wspaniały wynik. :) I dawaj foty! :D Nędzników nie oglądałam (shame on me), ale i tak dłuuuugo nuciłam sobie tę piosenkę. Cały czas się zbieram do filmu, ale jakoś nie potrafię się za niego wziąć, chociaż wiem, że ogromnie mi się spodoba. :D
    O rany, czytasz de Castella. xD Jak tam cierpienia naszych bohaterów? Nie stracili jeszcze kończyn? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadnych (nowych) strat w konczynach nie odnotowano, choć Falcio usilnie stara się dać się zabić. W sumie nic nowego, ale może autor się jeszcze nie rozkręcił :D

      Nędzników obejrzyj koniecznie <3 Piękna sprawa. Nawet z tym Jackmanem, no. ;)

      Usuń