czwartek, 18 października 2018

Rycerze - komiks paragrafowy


Kolejny komiks paragrafowy na Grach w Bibliotece! Nie ukrywam, że ten sposób rozrywki bardzo do mnie przemówił, więc z przyjemnością sięgam po kolejne tytuły z tej świetnej serii. Mechanicznie zabawa się nie zmienia - kolejne decyzje i wybieranie odpowiednich kadrów pozwala nam kształtować własną fabułę i prowadzić naszych bohaterów. Tym razem będą nimi... dzielni rycerscy adepci! :)


Rycerzem być



Fabuła komiksu Rycerze opowiada o trzech chłopskich synach, którzy mają dość nawożenia marchewki i decydują się spróbować szczęścia i ubiegać się o etat królewskich rycerzy. Na początku możemy wybrać sobie, kim pokierujemy: osiłkiem, intelektualistą, a może kuglarzem? Zależnie od naszego wyboru, nasz przyszły rycerz będzie miał inne umiejętności i siłę. Następnie wyruszamy w podróż po "bransoletki męstwa", by dowieść królowi naszego sprytu, odwagi i dobroci. Bransoletki możemy znaleźć ukryte w kadrach (znowu przyda się spostrzegawczość) lub otrzymać od napotkanych postaci za pomoc w rozwiązaniu zagadki. Te są na bardzo różnym poziomie: musimy, na przykład, ułożyć słowo na planszy do scrabbli (serio!), obliczyć ile obrotów mechanizmu potrzeba do otwarcia drzwi czy wydedukować na podstawie tajemniczej mapy, do jakiego kadru powinniśmy się teraz udać.



Wrażenia


Do zabawy potrzebujemy ołówka i gumki - będziemy wypełniać kartę postaci na końcu książki i robić na niej notatki. Kartę tę można też pobrać ze strony wydawcy i wydrukować, co gorąco polecam, bo w komiksie znajdziemy takie tylko 2, a akurat Rycerzy da się przejść dużo więcej razy, w każdej grze podejmując inne decyzje.

Podobnie jak w przypadku pozostałych komiksów paragrafowych, również przygoda w Rycerzach toczy się w oparciu o nasze decyzje. Komiks składa się z ponumerowanych kadrów, z których każdy odsyła do innego numeru - czasem wybory są proste (typu "pójdę w lewo do 113, czy w prawo do 249?"), a czasem wymagają trochę logiki (na przykład gdy mamy rozwiązać konkretną zagadkę). Niektóre numery są zakamuflowane i trzeba być naprawdę uważnym, żeby je znaleźć, zwłaszcza że właśnie te ukryte kadry na ogół kryją cenne przedmioty czy wartościowe spotkania. Wybieramy więc kolejne numery i idziemy przed siebie, a z rozrzuconych po całej książce kadrów tworzy się unikalna historia.

Tego wertowania komiksu wte i wewte jest w Rycerzach naprawdę dużo. I choć jest to cecha wspólna paragrafówek, to tutaj czasem przez 20 kadrów "idziemy przez las", a połowa pól nie daje nam w ogóle żadnego wyboru tylko od razu kieruje do kolejnego kadru. Przy pierwszej rozgrywce wybrałam na początek przez góry i... tak mnie to łażenie zmęczyło, że nawet się ucieszyłam, jak już zginęłam i mogłam zacząć od początku. ;)


Bo zginąć w Rycerzach jest stosunkowo łatwo, zwłaszcza gdy ktoś ma taki talent jak ja: zabił mnie jakiś "zorro", ukąsiła żmija, utonęłam na bagnach. Jeśli jednak jakimś cudem nie zginiemy, to zabawa kończy się po 5 dniach (konieczność noclegu i upływ czasu oznaczany jest na niektórych kadrach i musimy go śledzić na swojej karcie postaci), po których udajemy się do króla by usłyszeć werdykt: czy zgromadzone przez nas bransoletki wystarczą do pasowania na rycerza?

Po Czterech śledztwachSherlocka Holmesa, które są w zasadzie zabawą jednorazową, Rycerze zaskakują regrywalnością. Mamy do wyboru 3 postacie i kilka różnych punktów, z których możemy zacząć przygodę, co oznacza, że do komiksu możemy zasiąść nawet kilkanaście razy (zwłaszcza jeśli kilkakrotnie umrzemy po drodze ;)) i cały czas bawić się dobrze, biorąc udział w innej historii. I choć co jakiś czas trafimy pewnie w miejsca, które już znamy, to jednak nie wpływa to na odbiór komiksu. Rozgrywka trwa średnio między pół godziny a godziną, więc ta niewielka książeczka kryje naprawdę niezłą porcję zabawy.

Regrywalność jest więc podobna do tej z Łez bogini Nuwy, jednak historia z Rycerzy jest mniej mroczna i z pewnością bardziej nadaje się dla młodszego odbiorcy. Z tym lżejszym charakterem współgrają też grafiki, które faktycznie kojarzą się z komiksami dla dzieci, ale też pasują do opowiadanej historii. Nie oznacza to jednak, że Rycerze nie nadają się dla dorosłych - myślę, że odnajdą się w nim fani w różnym wieku. Należy jednak podkreślić, że ciężar komiksu jest zdecydowanie po lżejszej stronie mocy ;) - osobiście wolałabym więcej zagadek, a mniej błąkania po lasach. Mimo to za jakiś czas chętnie wrócę do komiksu, by wypróbować inne rozwiązania fabularne.




Tytuł: Rycerze
Autorzy: Shuky, Waltch, Novy
Wydawnictwo: Foxgames
Liczba stron: 200


3 komentarze:

  1. O bardzo fajna pozycja jak widzę

    OdpowiedzUsuń
  2. O komiksach paragrafowych to ja jeszcze nie słyszałam. A o rycerzach zawsze i chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nabyłam Porwanie. Grałaś już? :)

    OdpowiedzUsuń