niedziela, 14 października 2018

Azul - kolorowa abstrakcja

Co prawda mówi się, że książki nie należy sądzić po okładce i pewnie dokładnie tak samo jest z grami, ale wiadomo - czasem ciężko się powstrzymać przed zakupem. Miałam tak w przypadku gry Azul, którą dołączyłam do kolekcji głównie ze względu na śliczne wydanie i przykuwające wzrok pudło. Na szczęście w przypadku Azula nie skończyło się na ładnej oprawie wizualnej i również rozgrywka okazała się wysoce satysfakcjonująca, windując ten tytuł od wydawnictwa Lacerta na szczyt mojego osobistego zestawienia "gier abstrakcyjnych".


Komponenty 


Azul... robi wrażenie. Jest kolorowy, solidnie wykonany i niezwykle elegancki. Plansze graczy są porządne, a ciężkie, żywiczne płytki przyjemne w dotyku i "obsłudze" w czasie gry. Przechowujemy je w dużym, płóciennym woreczku, ozdobionym grafiką spójną z resztą elementów gry. Wykonaniu Azula naprawdę ciężko cokolwiek zarzucić - nawet wypraska okazała się bardzo przemyślana, mimo że ze względu na specyfikę tej gry raczej nie groził nam bałagan w pudełku.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Azulejos, czyli układamy płytki


Azul ma bardzo proste zasady, a instrukcja napisana jest w bardzo przystępny sposób, dzięki czemu tytuł sprawdzi się nawet u niezbyt ogranych graczy. Nazwa gry i ukryte w woreczku kafelki stanowią nawiązanie do azulejos - ceramicznych, szklonych płytek, z których układano mozaiki tak charakterystyczne szczególnie dla sztuki portugalskiej. Jest to oczywiście skojarzenie bardzo umowne, bo, jak wspomniałam na początku, Azul to gra typowo abstrakcyjna.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Na początku gry rozkładamy okrągłe kafelki warsztatów (w liczbie uzależnionej od liczby graczy), na których kładziemy po 4 losowo dobrane z woreczka kolorowe płytki. Są to czynności, stanowiące w zasadzie całe przygotowanie do gry i jej późniejszą obsługę, więc szybko możemy przystąpić do właściwej rozgrywki, która sprowadza się do dwóch faz: 
- fazy dobierania kafelków: gracz bierze wszystkie kafelki danego koloru z warsztatu lub ze środka stołu i układa je w wybranym rzędzie po lewej stronie swojej planszy - jeśli wziął więcej kafelków, to nie może rozdzielić ich i ułożyć w innym rzędzie, tylko odkłada je na wyznaczoną na planszy "podłogę", gdzie przyniosą ujemne punkty; 
- fazy układania kafelków na mozaice: gracze przenoszą skrajne płytki z zapełnionych rzędów na przypisane im pole mozaiki (z tym samym kolorem / wzorem). Pojedynczy położony kafelek jest wart 1 punkt, ale gdy przylega do innych w pionie lub poziomie, to wtedy przynosi liczbę punktów równą sumie wszystkich tych płytek.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Gra kończy się, gdy któryś z graczy zapełni przynajmniej jedną poziomą linię swojej mozaiki. Następnie przyznaje się punkty bonusowe za wypełnione rzędy lub kolumny oraz komplety 5 płytek tego samego koloru. Jak widać, rozgrywka jest szybka i równie prosta, co przyjemna.


Azul - wydawnictwo Lacerta
Przykład mistrzowskiego przyblokowania samego siebie (wariant zaawansowany)


Wrażenia


Interakcja

...jest zaskakująco duża i rośnie z każdą turą gry. Szczególnie odczuwalna jest w wariancie dwuosobowym, w którym łatwo jest pilnować przeciwnika i krzyżować mu plany, dobierając kafle z warsztatów w taki sposób, aby nie zdołał zebrać potrzebnych mu kolorów. Oczywiście interakcja zależy tu od podejścia graczy - miałam partie, w których rywalizacja była bardzo zacięta, a decyzje zapadały właśnie w oparciu o to, czego nie chcieliśmy dać przeciwnikom. Ale mam też za sobą rozgrywkę z przyjaciółką, która negatywną interakcję w grze lubi umiarkowanie i w zasadzie wtedy Azul zmienił się w równoległego pasjansa, gdzie każdy skupiał się na swojej planszy i nie dokuczał nikomu. Można? Można.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Skalowanie

Gra wydaje się nieco bardziej chaotyczna w miarę wzrostu liczby uczestników (musimy pilnować większej liczby przeciwników, a same kafle z warsztatów szybciej "znikają"), ale tak naprawdę pod względem skalowania ciężko Azulowi cokolwiek zarzucić. Tryb czteroosobowy jest równie satysfakcjonujący jak rozgrywka w parze.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Losowość 

Choć Azul to abstrakcyjna gra logiczna, dużo zależy od tego, co trafi do warsztatów - jeśli w danej turze nie pojawią się płytki koloru, którego potrzebujemy, to nie mamy szansy ich zdobyć. Losowość przejawia się więc na etapie wykładania płytek, ale potem sytuacja jest już jasna dla wszystkich graczy i dotyka każdego w różnym stopniu. Nie oznacza to jednak, że jest to tytuł dla zapamiętałych strategów, bo tych przy Azulu będzie denerwować fakt, że nie wszystko da się tu zaplanować. Gracz musi na bieżąco dostosowywać się do zmieniającej się sytuacji na planszy, a także przewidywać decyzje innych graczy. Azul jest więc raczej pojedynkiem taktycznym.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Regrywalność

W Azulu nasza strategia wynika każdorazowo z tego, w jakich układach i jakiej kolejności pojawią się kafelki dostępne w warsztatach. Generalnie jednak rozgrywka wygląda zawsze tak samo. Obawiam się, że grę można byłoby łatwo "zamęczyć", sięgając po nią zbyt często. Jednocześnie jednak ani razu nie skończyłam zabawy przy Azulu na jednej partii - rozgrywka jest na tyle angażująca, a przy tym krótka, że efekt "kolejnej partii" jak najbardziej się pojawia.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Dla osób, które zmęczy stały układ pól na planszy gracza, przewidziano wariant zaawansowany, w którym sami decydujemy o kształcie naszej mozaiki i układamy kafelki tam, gdzie chcemy (poszczególne kolory nie mają dedykowanych sobie pól). Jednocześnie nadal musimy przestrzegać zasady, że dany kolor kafelka może pojawić się tylko raz w każdym rzędzie i każdej kolumnie. Wariant ten oferuje wymaga sporo więcej kombinowania i skupienia - bardzo łatwo jest zablokować sobie dany ruch i uniemożliwić w ogóle dokładanie danego koloru czy skończenie rzędu. Przekłada się to na jeszcze większe emocje i satysfakcję na koniec.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Podsumowując...


Ostatnio Azul często pojawia się w porównaniu z opisywanym już przeze mnie mahjongopodobnym Zamkiem Smoków. Przyznam, że dla mnie układanie azulejos zdecydowanie wygrywa: odczuwam w Azulu więcej emocji, rozgrywka jest dużo bardziej dynamiczna, większa jest też potencjalna interakcja. Jest to jednak kwestia indywidualne, ponieważ grałam już z osobami, które odniosły wręcz przeciwne wrażenie. Najważniejszy jednak jest fakt, że choć obie gry opierają się na "układaniu kafelków", to pod względem mechaniki i wrażeń z rozgrywki są one zupełnie różne.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Azul wpisuje się w typ gier idealnych dla niedzielnych graczy - przykuwa wzrok wykonaniem, ma przyjemny, "fizyczny" aspekt ze względu na miłe w dotyku, ciężkie komponenty, a do tego oczarowuje przyjemną rozgrywką i prostymi zasadami. I choć ani nie zaliczam już sama siebie do "niedzielnych graczy", ani nie jestem fanką abstraktów, to znalazłam w Azulu coś dla siebie i zawsze chętnie siądę do rozgrywki.


Azul - wydawnictwo Lacerta


Plusy:
+ atrakcyjne wykonanie, 
+ proste zasady, 
+ bardzo dobre skalowanie; 
+ duże emocje; 
+ spora interakcja (której ilość można stopniować). 

Minusy: 
- potencjalnie ograniczona regrywalność.


Tytuł: Azul 
Autor: Michael Kiesling 
Graficy: Philippe Guérin, Chris Quilliams 
Wydawnictwo: Lacerta 
Czas gry: 30-45 minut 
Liczba graczy: 2-4



4 komentarze:

  1. Mogłabym kolekcjonować gry planszowe tylko ze względu na ich część wizualną :) I w gorsze dni po prostu je sobie oglądać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pięknie i prostota też zachęca, można pewnie w to grać z mniej zaawansowanymi graczami, może dopiszę do tegorocznej listy prezentowej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tę grę, ale u nas ostatnio wypędził ją ze stołów "Zamek Smoków" :)

    OdpowiedzUsuń