piątek, 7 września 2018

Pogromcy Potworów - recenzja gry

Pogromcy Potworów - Foxgames

Z przyjemnością stwierdzam, że do grona moich ulubionych planszówkowych grafików (Menzel, Dutrait, Mihajlo) ostatnio dołączył nasz rodzimy artysta: Tomasz Larek. Jego charakterystyczna kreska oczarowuje mnie z marszu przy każdym tytule, który wziął na warsztat. Nie inaczej było w przypadku Pogromców Potworów... a że dodatkowo jest to gra z gatunku, który bardzo sobie cenimy do lżejszej rozgrywki, czyli typowy tytuł "na spostrzegawczość", to nie mogło być inaczej: Pogromcy trafili nasz stół.

Pogromcy Potworów - Foxgames


Komponenty


Na Pogromców Potworów składają się dwie talie kart: duże z potworami i mniejsze kwadratowe, na których widnieją różne rodzaje czarów i broni. Karty są solidne i miłe w dotyku. Chyba wolałabym, żeby potwory widniały nie na kartach, a na kafelkach - a w każdym razie mogłyby być wykonane z grubszego materiału, bo te wydają się dość podatne na uszkodzenia w czasie "polowania". To jednak bez wątpienia podniosłoby cenę gry, więc obecne rozwiązanie wydaje się rozsądnym rozwiązaniem.


Pogromcy Potworów - Foxgames
Potworna menażeria


Zasady 


Zasady są banalne i nie zaskoczą nikogo, kto kiedykolwiek grał w jakiś tytuł na spostrzegawczość - skojarzenia z Jungle Speed czy Miszmasz nasuwają się same. Instrukcja jest krótka i napisana w sposób rozwiewający wszelkie wątpliwości. Przygotowanie gry również jest banalne i szybkie - karty potworów dzielimy na 3 równe stosy (po 12 kart), a karty czarów i broni dzielimy na tyle stosów, ilu graczy chce wcielić się w tytułowych Pogromców. Następnie gracze kolejno wykładają po jednej karcie ze swojego stosu, odsłaniając tym samym różne rodzaje broni - również nieudane czy uszkodzone (z czerwonym krzyżykiem), które służą zmyleniu grających.


Pogromcy Potworów - Foxgames
Karty czarów i broni

Na każdej karcie potwora widnieje zestaw od 3 do 5 symboli broni w różnych kombinacjach: gdy tylko na stole pojawią się karty broni, przedstawiające wszystkie symbole widoczne na karcie Potwora, gracze muszą położyć rękę na tym Potworze. Gracz, który jako pierwszy "złapie" Potwora, zabiera jego kartę i kładzie ją odsłoniętą przed sobą - na koniec dostanie tyle punktów, ile widnieje w jej narożniku. Jeśli jednak gracz się pomyli (co przy tej mnogości symboli nie jest takie rzadkie...), zabiera kartę i kładzie ją przed sobą w stosie zakrytym: każda karta z tego stosu będzie na koniec gry obniży wynik gracza o 1 punkt. Gra kończy się, gdy wyczerpie się jeden ze stosów kart Potworów.


Pogromcy Potworów - Foxgames
Początkowe pole gry...


Wrażenia


Rozgrywka w Pogromców Potworów trwa około 20 minut i w tym przypadku zapis na pudełku sprawdza się w 100%. Choć zasady są banalne i ogarną nawet dzieci (wydaje mi się, że również młodsze niż sugerowane 6+) i osoby nieplanszówkowe, to jednak ogarnięcie sytuacji na stole już proste nie jest. Przez cały czas odsłonięte są trzy karty potworów - mamy więc trzy osobne zestawy symboli i staramy się dopasować pojawiające się karty broni do każdego z nich. Stopniowo kart broni pojawia się coraz więcej i na stole panuje solidny chaos - raczej nie zdarzały nam się rozgrywki, w których nikt by się nie pomylił, co oczywiście generuje sporą radość współgraczy. Tytuł skaluje się dobrze, choć cierpi na powszechną bolączkę imprezówek - wariant dwuosobowy jest dość nużący, ale na 3+ osób chodzi już bardzo dobrze niezależnie od liczby graczy.


Pogromcy Potworów - Foxgames
...potem nie jest już tak łatwo :)

Niestety, choć gra cieszy oko, nie ustrzegła się przed pewnymi minusami. Przede wszystkim rozgrywka jest zaskakująco mało dynamiczna jak na tego rodzaju zabawę, głównie dlatego, że czasem wykładanie kart trwa naprawdę długo, zanim pojawi się potrzebny zestaw, a w pewnym momencie kart jest tak długo, że po wyłożeniu kolejnej wszyscy od nowa "ogarniają" sytuację. Do tego w większości przypadków po "złapaniu" potwora trzeba sprawdzić, czy aby na pewno na stole pojawiły się potrzebne karty - bo rzadko wszyscy gracze widzą to od razu. 


Pogromcy Potworów - Foxgames
Broń potrzebna do pojmania Smoka

Ten spadek dynamiki przekłada się niestety na zauważalnie mniejsze emocje, niż w przypadku innych tytułów tego typu. Trzy z czterech grup, z którymi testowałam Pogromców Potworów, ostatecznie zakończyło zabawę właśnie pytaniem: "to może teraz Miszmasz?", co sugeruje, że u nas Potwory mogą na dłuższą metę przegrywać z podobnymi, acz bardziej dynamicznymi tytułami. Zaznaczam jednak, że wynika to ze specyfiki grupy i charakteru naszych rozgrywek.


Pogromcy Potworów - Foxgames

Ze względu na tematykę (mamy tu zgrabnie przyklejoną mechanikę - atakujemy i łapiemy potworów), niesamowite wykonanie i spokojniejsze tempo, gra stanowi jednak wybór numer jeden do rozgrywek z młodszymi graczami: dzieci zakochują się w Potworach od razu, a rozgrywka sprawdza się w takim wydaniu w 100%. Polecam więc Pogromców Potworów do grania rodzinnego, a także w każdej grupie, która lubi sympatyczne, imprezowe tytuły z przepiękną oprawą graficzną, a jednocześnie ze stosunkowo mało zaciętą rywalizacją.


Pogromcy Potworów - Foxgames
Każdy potwór występuje w 3 odsłonach



Plusy:
+ przepiękne wykonanie;
+ bardzo proste zasady;
+ przyzwoite skalowanie.

Minusy:
- stosunkowo mało emocji;
- słabe rozgrywki na 2 graczy.



Tytuł: Pogromcy Potworów 
Autor: Theo K. Mavraganis 
Ilustracje: Tomasz Larek 
Wydawnictwo: Foxgames 
Czas gry: 10-20 minut 
Liczba graczy: 2-8 




Za egzemplarz do testów
dziękuję wydawnictwu Foxgames:

5 komentarzy:

  1. My mamy sporą rodzinkę, także rozgrywki super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w większym gronie wypada znacznie lepiej :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście dla dwóch graczy jest mało emocjonująco, w większym gronie na pewno jest o wiele ciekawiej :) Ale tak jest akurat z większością gier moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteś takim typem gracza jak mój mąż, im więcej osób, tym lepiej ;) Ale perełek do gry dwuosobowej też nie brakuje, a niektóre tytuły skalują się całkiem nieźle (choć nie imprezówki, więc taka a nie inna sytuacja w przypadku Pogromców nie powinna dziwić).

      Usuń
  3. "Bardzo proste zasady" - ta część spodobała mi się najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń