piątek, 10 sierpnia 2018

Drink Summer Booktag - książki i drinki nie tylko na lato :)



Lato w pełni - powiedziałabym nawet, że ostatnie tygodnie odsłaniają nam uroki tej pory roku aż nazbyt szczodrze. I choć nigdy nie byłam fanką mocniejszego alkoholu, to jednak przy tak wysokich temperaturach powietrza gdzieś w wyobraźni mam zakodowany taki obraz: błękitna woda, biały piasek, palmy i drink z palemką. Brzmi jak coś dla Was? To zapraszam na zestaw przepisów na słoneczne napoje wyskokowe, połączony ze świetnym book-tagiem od Mad2Kat.





BLUE HAWAIIAN – ŻARŁACZ BIAŁY 

Książka, która pochłonęła Cię od pierwszej linijki.

Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to Klub Dumas (autor: Arturo Perez-Reverte). Książka o miłości do literatury, o pasji i o tym, co się stanie, jeśli za bardzo się wczujemy w historie z naszych ulubionych powieści... a to wszystko jeszcze z diabłem w tle. Pierwsza linijka brzmi dokładnie tak: "Nagły błysk flesza rzucił na ścianę salonu cień trupa." No, proszę Państwa, kto zdołałby odłożyć książkę po takim otwarciu...?



DESERT ROSE – SUMMER ROAD TRIP 

Książkowe miejsce,
do którego chciałbyś trafić w te wakacje.


Tutaj wybór jest już trudniejszy. Chyba trzymałabym się jednak Amberu Rogera Zelazny'ego - ma tę przewagę nad innymi światami, że... zawiera w sobie je wszystkie. Ktoś chce się wybrać do Narni? Proszę bardzo, mała podróż przez Cień i jesteśmy. Hogwart? Da się zrobić. A może ktoś chce przyjrzeć się bliżej magii biochromy w Hallandren Sandersona? Nie ma sprawy, taki Cień też się znajdzie. Gratis do mojego ukochanego Amberu dostałabym więc dosłownie wszystko, czego dusza zapragnie. Czy mogłoby istnieć lepsze rozwiązanie...?





BANANA BEACH – OWOCOWY ZAWRÓT GŁOWY 

Styl autora, do którego długo nie mogłeś się przyzwyczaić.

O, gdyby ktoś mnie zapytał w innym momencie, to odpowiedź też byłaby inna, ale w tej chwili zdecydowanie "wygrywa" Jay Kristoff z jego Tancerzami Burzy. Blisko 70 stron czystego cierpienia. Nie wiem, co się stało, że po tym (dość długim, zauważmy) bolesnym początku nagle książka okazała się świetna - czy faktycznie ja się przyzwyczaiłam, czy po prostu autor zebrał się w sobie i wyrobił w trakcie pisania? Trudno powiedzieć, ale fakt faktem, że była to początkowo droga przez mękę, którą jednak warto było przebyć.


LATIN LOVER – PODPIERACZ ŚCIANY 

Bohater, którego dopiero z czasem dało się polubić.


Bohaterka - Amani. Amani generalnie doprowadzała mnie do szału przez cały pierwszy tom Buntowniczki z pustyni - a jest jednocześnie narratorką tej opowieści, więc nie przestawała wkurzać ani na chwilę. W drugim tomie, gdy los rzucił ją w okoliczności, w których tupanie nóżką i fochy straciły na skuteczności, zyskała w końcu moją sympatię. Teraz czytam trzeci, ostatni tom serii - Duchy rebelii - i chyba mogę powiedzieć, że nawet się z Amani lubimy.



BAHAMA MAMA – TOTALNY LUZ 

Książka o najbardziej nietypowym, wakacyjnym tytule.

Bezkonkurencyjnie: Lato martwych zabawek Antonia Hilla. Przywodzi na myśl bardzo niepokojące obrazy, nieprawdaż? Książki jeszcze nie czytałam, ale właśnie ze względu na tytuł chodzi za mną od chwili, gdy zobaczyłam jej (paskudną) okładkę. Myślę, że prędzej czy później po nią sięgnę - thriller osadzony w rozpalonej słońcem Barcelonie z ubiegłego wieku, z jej wąskimi uliczkami kryjącymi zbrodnie... Pewnie to zasługa Zafóna, ale takie klimaty od razu mnie zachęcają.




GREEN DREAM – PARTY STARTER 



Mało znana książka, która niespodziewanie wpadła Ci w ręce i pozytywnie Cię zaskoczyła.


Na pewno takim przypadkiem był Nadzór Fletchera, wydany przez Fabrykę Słów. Premiera książki przeszła jakby bez echa, nie trafiałam też na żadne recenzje. Książkę ściągnęłam na Legimi zupełnie w ciemno, a potem... przepadłam: dla klimatycznego Londynu, potworów rodem z walijskich mitów, a przede wszystkim dla świetnych bohaterów. Co przypomina mi, że najwyższy czas sięgnąć po kontynuację!



ARIZONA SUNRISE – FATA MORGANA 

Książka, która nigdy nie pasuje do żadnego pytania,
ale zasługuje, by o niej opowiedzieć.

A, niech będzie: Hyperion. Powieść, która przekonała mnie, że s-f wcale nie jest "nie dla mnie". Genialny pomysł na świat, rewelacyjna, szkatułkowa konstrukcja powieści-w-powieści, świetne postacie, ożywieni poeci angielskiego romantyzmu i do tego potwór z żelaza, nadziewający ludzi na kolce, na których mają cierpieć po wsze czasy. Hyperion i Upadek Hyperiona były dla mnie ogromnym zaskoczeniem i na nowo otworzyły przede mną świat science-fiction, przed którym wzbraniałam się przez lata.



CUBA LIBRE – KAC MORALNY 

Interesujący bohater, który przeszedł spektakularną przemianę.

Sansa! Najbardziej wkurzająca z młodych Starków w Grze o Tron G.R.R. Martina, żyjąca w świecie kolorowych kwiatków i jednorożców rzygających tęczą, gdzieś po drodze zderzyła się z rzeczywistością i zmieniła się w postać mającą ogromny potencjał, a przy okazji także w poważnego gracza na scenie politycznej Westeros. I szkoda tylko, że już nie wierzę, że Martin doprowadzi tę historię do końca - pozostaje wierzyć, że chociaż twórcy serialu zrobią to jak należy.



CARIBBEAN BREEZE – OSTATNI Z MENU 

Niedoceniany drugoplanowy bohater,
który zasługuje na więcej uwagi.

Tu miałam problem i chyba nikt nie spodziewałby się tej odpowiedzi: Brasti z Wielkich Płaszczy De Castella. Rany, ależ ja gościa nie lubię, z jego perwersyjnym poczuciem humoru i durnymi tekstami. Ale to właśnie załamanie nerwowe Brastiego w Cieniu rycerza przelało chyba czarę goryczy i miałam ochotę udusić De Castella za to, co na każdym kroku robi swoim postaciom. Przy okazji okazało się, że Brasti pod płaszczykiem (a nawet Wielkim Płaszczem) zadziornego gnojka ukrywa naprawdę ciekawego gościa.



DARK EVENING – ONE MORE SHOT… 

Książka, do której przeczytania zostałeś namówiony przez znajomego.

Często polegam na rekomendacjach znajomych i przyjaciół, czy to tych z realnego świata, czy z blogosfery. Ostatnio sięgnęłam Toń, do przeczytania której namówiła mnie Wiedźma z Wiedźmowej Głowologii - osoba z blogosfery, ale jednocześnie jak najbardziej z realnego świata (podrzucamy sobie książki od 2004 roku ;)). Toń okazała się strzałem w dziesiątkę: nigdy nie lubiłam książek Kisiel, ale po fali zachwytów ze strony Wiedźmy stwierdziłam, że w sumie... czemu nie? Do trzech razy sztuka: Nomen Omen i Dożywocie się nie sprawdziło, to może teraz będzie lepiej...? I było!


~~


Tym razem będzie bez nominacji. Jeśli jednak tag Ci się spodobał, to będzie mi bardzo miło, jeśli również wypełnisz go u siebie. I koniecznie podziel się ze mną potem linkiem! :)


13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy TAG, typowo letni, no i interesujące przykłady dobrałaś. Większości z tych książek niestety nie czytałam. A co do Sansy odczucia mam te same - kiedyś dostawałam drgawek, gdy tylko pojawiała się w książce lub na ekranie, a teraz jestem arcyciekawa jej losów!:)
    Pozdrawiam! włóczykijka z
    Imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny TAG dzięki któremu można poznac nie tylko autora ale również przeróżne pozycje książkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeden z lepszych tagów jakie widziałam, myślałam żeby zrobić jakiś u siebie więc może padnie na ten 😚😚😚 oczywiście wyślę linka jeśli się zdecyduje 😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią poczytałbym także Twoje odpowiedzi. Jeśli się zdecydujesz (bo czemu by nadal nie zrobić letniego taga, jako podsumowanie wakacji ;) ), to jak najbardziej daj znać. <3 Pozdrawiam. Autor Tagu. :D

      Usuń
  4. Genialny tag, w życiu bym na takie połączenie nie wpadła :) Jeśli nie zapomnę go zrobić, to z całą pewnością podrzucę linka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję też wersje jesienną... :D Polecam jednak jeszcze tę edycję, bo z chęcią dowiem się ile wiewiórka będzie w stanie wypić, by nadal być w stanie odpowiadać na pytania. :D Pozdrawiam. Autor Tagu. :D

      Usuń
  5. Chyba dawno nie widziałam tak przyjemnego, ciekawego tagu - i mówię to nie tylko z powodu drinku w tytule. ;) "Klub Dumas", "Kroniki Amberu", "Buntowniczka z pustyni" - od jakiegoś czasu mam te książki na celowniku. A co do "Tancerzy burzy" i "Hyperiona", to mogę się z tobą tylko zgodzić. Natomiast Brastiego z "Ostrza zdrajcy" za bardzo nie zdążyłam poznać, bo mniej więcej w połowie odłożyłam książkę i nie będę już do niej wracać, bo strasznie mnie wynudziła.
    Ach, jak dobrze by było w ten upał popić mojito... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po takiej ilości drinków to by mnie z plaży musieli wynosić!
    A tak na serio to wiem o czym mówisz w przypadku Brastiego, yay! Choć do końca książki zostało mi jeszcze z dwieście stron, mam bardzo podobne do Ciebie odczucia w stosunku do tej postaci:)
    Z "Hyperionem" zgadzam się na całego i cieszę się, że przypadł Ci do gustu i przekonał do s-f<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Chmurka. <3
      Z chęcią popatrzyłbym jak Cie wynoszą z plaży. :D Haha <3
      Nie wiem, co Was tak bardzo irytowało w Brastim. :D Mnie tam nie przeszkadzał jakoś wielce. :D Bohater przeciętny i nie interesował mnie jakoś wielce, ale nie wzbudzał też negatywnych odczuć... :D
      Pozdrawiam. <3

      Usuń
  7. Uśmiechnęłam się na samą myśl o tym tagu, a ilość drinków przyprawiła mnie o mały zawrót głowy. ;)
    No i ta "Toń" - fajnie, że się przekonałaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny tag! :) Nie czytałam żadnej z książek o których piszesz, wiec mam dużo do nadrobienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno tak dobrze nie czytało mi się czyjegoś tekstu. Chyba zapomniałem już, jak dobrze piszesz i jak cudownie jest tu u Ciebie (mam ostatnio zaległości w czytaniu chyba wszystkiego xD). <3 Teraz żałuję aż, że zrobiłem tylko tyle pytań, bo z chęcią poczytałbym więcej Twoich odpowiedzi! <3 Były ciekawe i odkrywcze i przyznam, że o kilku z wymienionych książek nawet nie słyszałem... :O Trzeba będzie jak najszybciej nadrobić te braki (tak jak w czytaniu Twojego bloga!), bo zachęciłaś mnie do czytania niektórych z nich (najbardziej chyba do Nadzoru! <3 ). :O
    Bardzo lubię tutaj zaglądać i po raz kolejny się nie zawiodłem. <3 UWIELBIAM, UWIELBIAM, UWIELBIAM!!! <3 Ale to już chyba wiesz? <3

    Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny tag! Bardzo klimatyczny ;) większości książek niestety nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń