czwartek, 19 lipca 2018

Dobble Plaża - testujemy w plenerze!


Jakiś czas temu znęcałam się fizycznie nad recenzowałam plażową edycję gry Jungle Speed. Teraz przyszedł czas na kolejny imprezowy tytuł, który doczekał się podobnie pancernego wydania: Dobble Plaża. 33 karty z odpornego plastiku, które przekładają się na długie minuty świetnej, lekkiej zabawy.

Jak to działa?


Zasadniczo Dobble opiera się na wyszukiwaniu elementów wspólnych - na każdej dowolnej parze kart zawsze znajduje się jeden taki sam obrazek. Zależnie od wybranego wariantu gry, gracze pozbywają się swoich kart, odrzucając je na stos, gdy odnajdą pasujący symbol, zabierają karty ze stosu do siebie, albo podrzucają je sobie nawzajem. Oczywiście gdy już znajdziemy symbol, to musimy głośno go nazwać. Wygrywa ten, kto spełni warunek zwycięstwa z danego wariantu (najwięcej / najmniej kart na koniec gry).




Dobble są banalnie proste, wytłumaczenie zajmuje chyba mniej niż minutę, a do gry może usiąść praktycznie każdy, niezależnie od wieku. Jednocześnie sama gra prosta nie jest, a zarzuty, że "przecież nic tu nie ma!" są na porządku dziennym - ze względu na losowe rozmieszczenie i zmienną wielkość, poszczególne symbole czasem ciężko zlokalizować. A że jest to gra na szybkość i spostrzegawczość, to i emocje są spore.

Plaża czy classic?


Dobble doczekało się licznych odsłon, od wersji disneyowskich, przez Star Wars, aż po werjsę  żydowską (serio). Nie mogę wypowiedzieć się na ich temat, ale "klasyczne" Dobble znam od dawna i nadal chętnie zagram w ramach luźnej, zabawnej rozgrywki. Jak wypada wersja plażowa w porównaniu ze standardową?




To, co rzuca się w oczy, to zauważalnie mniejsza liczba kart - zamiast 60 dostajemy ich 33. Gra kończy się więc dużo szybciej, zwłaszcza na większą liczbę graczy. Może to być wada, a może i zaleta - rozgrywki trwają jeszcze krócej, a z Dobble już tak jest, że na jednej się nigdy nie kończy ;) Używając wersji plażowej, w ramach jednej sesji zagramy więc 10 partii zamiast 5, które zdążylibyśmy zagrać w podstawowej wersji.

Różnice są też w samych symbolach - te na Dobble Plaża są dostosowane tematycznie do rozgrywek nad wodą, więc nikogo nie zdziwią klapki, rozgwiazda czy syrenka. Symboli na kartach jest też mniej - .... zamiast .... - przez co teoretycznie również gra jest nieco prostsza (w praktyce i tak można dostać oczopląsu).




Jak widać, sytuacja ma się podobnie jak w przypadku porównania Jungle Speed Plaża z klasycznym "dżanglem" - oprócz znacznie bardziej pancernego wydania, strona graficzna została nieco uproszczona. Może to być zaleta (np. przy graniu z dziećmi, albo po prostu przy uwzględnieniu specyficznego charakteru zabaw na słońcu, gdzie im gra lżejsza, tym lepiej), ale i wada (dla zagorzałych fanów szukających potencjalnych utrudnień).

Podsumowując, uważam, że Dobble Plaża to opcja sensowna nawet dla osób, które znają lub posiadają już klasyczną wersję. Karty faktycznie są praktycznie niezniszczalne, dzięki czemu gra jeszcze lepiej nadaje się na imprezy czy w plener, a wrażenia pozostają praktycznie takie same.




A jak jest z tą niezniszczalnością?


[Uwaga, poniższy fragment zawiera brutalne zdjęcia. Karty są opiaszczone, mokre, wbijane w piasek, pływają w morzu. Wrażliwców proszę o przejście do sekcji "wrażenia" - i niepisanie, że powinnam zainwestować w koszulki! ;)]


Podobnie jak w przypadku plażowego Jungle Speeda, również Dobble nie było oszczędzane w czasie testów. Plastikowe karty sprawdziły się znakomicie, nie widać na nich śladów nawet wtedy, gdy oblepią się piaskiem; są też stosunkowo ciężkie, dzięki czemu nie musimy martwić się wiatrem. Trochę się elektryzują i przyciągają piasek, jednak jest to charakterystyczne dla plastikowych kart i stanowi niewielki problem w porównaniu z faktem, że dostajemy grę niemalże niezniszczalną, wodo-, piasko- i piwoodporną.




Tak jak JS, Dobble Plaża zostało zapakowane w siatkowy woreczek ze ściągaczem, który nie brudzi się i nie nasiąka wodą, dzięki czemu można użyć go nawet w charakterze "sitka" do wypłukania zabrudzonych czy zapiaszczonych kart.




Jedyne zastrzeżenie, jakie mam, dotyczy instrukcji, która jest wykonana ze zwykłego papieru, a tym samym bardzo podatna na uszkodzenia (a zwłaszcza wodę). A wystarczyłoby opisać te 5 wariantów gry na plastikowych kartach, analogicznie do samych kart do gry... Wtedy Dobble Plaża faktycznie byłoby niemalże niezniszczalne, a korzystanie z samych zasad poszczególnych wariantów - znacznie łatwiejsze.




Wrażenia


Uproszczenie rozgrywki, które nieco przeszkadzało mi w przypadku plażowego Jungle Speeda, tutaj nie rzuca się tak w oczy; odczuwalne jest jedynie skrócenie czasu trwania gry. Dobble stanowi świetny tytuł imprezowy - u nas co jakiś czas wraca na stół (szczególnie w podróży), zawsze prowokując niepowstrzymane wybuchy śmiechu. Jest to po prostu lekka, zabawna rozgrywka, w której pierwsze skrzypce gra spostrzegawczość gracza.




Dobble Plaża stanowi dobrą alternatywę dla innych wariantów gry, szczególnie wtedy, gdy potrzebujemy tytułu, który bez obaw zabierzemy na przykład na spływ kajakowy. Jest to główna zaleta tego wydania. Mając jednak do wyboru tylko jedną wersję gry, miałabym już pewien dylemat, czy wybrać "standardową" edycję ze względu na większą liczbę kart i symboli na kartach, czy pancerną wersję Plażową. Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.




Plusy:
+ ładne, pancerne wykonanie;
+ klimatycznie dobrane ilustracje;
+ sprytne opakowanie;
+ proste zasady;
+ emocjonująca rozgrywka.

Minusy:
- mniejsza liczba kart i prostsza rozgrywka niż w wersji standardowej;
- papierowa instrukcja.



Tytuł: Dobble Plaża
Autor: Denis Blanchot 
Wydawnictwo: Rebel 
Czas gry: 5-10 minut 
Liczba graczy: 2-5





Za egzemplarz do testów
dziękuję wydawnictwu Rebel:
 Wydawnictwo Rebel

4 komentarze:

  1. Nie jestem jakąś szczególną fanką tej gry. Nudzi mi się po dwóch rundach, dlatego jeszcze dodatkowo uproszczona wersja nie będzie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie lżejsza wersja faktycznie się nie sprawdzi. U nad Dobble mają się dobrze w kolekcji - ale tylko pod konkretną ekipę, wtedy jest masa śmiechu i nie wieje nudą ;)

      Usuń
  2. A ja pierwszy raz ją widzę :O fajny pomysł na zabawę z dzieciakami na plaże :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobble jest świetną grą, ale rozegrałam już tyle partii, że w końcu trochę mi się przejadła i od dłuższego czasu nie miałam jej w rękach. Chyba muszę do niej wrócić, ale w oryginalnej wersji, bo i na plaży rzadko bywam. ;) Z drugiej strony fajnie, że wydawcy robią gry przeznaczone na takie okazje, bo to faktycznie może sporo ułatwić.

    OdpowiedzUsuń