poniedziałek, 18 grudnia 2017

Foto-unboxing: Hachiko, czyli mój pierwszy prezent świąteczny w tym roku


Dziś post nietypowy, bo i nietypowa była przesyłka, którą ostatnio otrzymałam z wydawnictwa Zaklęty Papier. Zamówiłam w nim książkę - jedną z tych pozycji, o których od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. Mowa o Hachiko - opowieści o akicie, psie, który przez dziesięć lat czekał na swojego właściciela na stacji. Historia psiej wierności jakich wiele (w Polsce też przecież mieliśmy takiego psiaka), ale dla mnie wyjątkowa, bo mój pierwszy pies to była właśnie akita inu. Nie spodziewałam się jednak zupełnie tego, co skrywał dla mnie zwykły, szary karton...

W pudle znalazłam świątecznie zapakowaną książkę - aż prosiło się, żeby położyć ją pod choinkę, ale niestety, cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną. Jednak to, co naprawdę mnie zaskoczyło, to dołączone drobiazgi: imienny list z podziękowaniami, kilka zakładek i... chusteczki. Na otarcie łez. Tak na wszelki wypadek. Zobaczcie, jak genialnie prezentowała się całość!










Droga Elfko i cała ekipo Zaklętego Papieru - dziękuję za pracę, jaką włożyliście w tę przesyłkę. Dołączyła do grona najbardziej magicznych, czytelniczych wspomnień mojego życia.

A czy Wam zdarzyło się otrzymać tak niezwykle zapakowaną paczkę z jakiegoś sklepu lub wydawnictwa? :)


24 komentarze:

  1. Cudowności <3 Chusteczki na otarcie łez wygrywają całą paczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne. :D Ale nie wiem czy jedna paczka chusteczek wystarczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z reguły nie płaczę na książkach, ale nie dotyczy to książek o psach. Więc fakt, może być krucho ;)

      Usuń
  3. Wow, ale super przesyłka :D Aż nabrałam ochoty na zakupy książkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością też zamówię tę książkę! Żałuję, że nie zrobiłam tego w przedsprzedaży, jednak nic straconego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłam się doczekać :) co prawda książka literacko już mniej zachwyca, ale absolutnie nie żaluję zakupu :)

      Usuń
  5. Przepięknie przygotowana przesyłka, od razu zapada w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chusteczki mnie rozwaliły xD
    Nieee, ja nigdy nie dostałam tak zapakowanej ksiażki i zawsze zazdroszczę ludziom, do których przychodzą takie cuda :<
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zdarzyło się pierwszy raz. Mam nadzieję, że ktoś Cię kiedyś też tak zaskoczy - nawet się nie spodziewałam, że to taka frajda <3

      Usuń
  7. Już chciałam powiedzieć, że chusteczki higieniczne rzeczywiście stanowią najfajniejszą część prezentu, ale potem zobaczyłam te piękne grafiki. Cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grafiki są faktycznie cudne (w książce jest ich oczywiście więcej) i nie ukrywam, że stanowiły dodatkowy argument za podjęciem decyzji o zakupie :)

      Usuń
  8. wow, świetnie zapakowane! i te chusteczki - mistrzostwo <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie zapakowana paczka. Na każdym etapie rozpakowywania można się zachwycać. Nawet sam papier mnie urzekł - takie drobiazgi, a cieszą :) Książka ma przepiękną okładkę!
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nagle się okazuje, że jednak życie się składa z drobiazgów, nie? :)

      Usuń
  10. Wszystko pięknie zapakowane, aż żal rozpakowywać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawość zawartości była większa w tym przypadku :)

      Usuń
  11. Nigdy nie dostałam tak pięknie zapakowanej paczki, ale dzięki Tobie mogę chociaż oko nacieszyć :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś Ci zrobi taką niespodziankę. Ja się w życiu nie spodziewałam, że zwykłe zakupy mogą przyjść tak zapakowane :)

      Usuń
  12. Piękna zawartość. Oglądałam film...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyłam na filmie... ;) tam by sie przydaly chusteczki!

      Usuń