środa, 29 listopada 2017

Sekretne życie drzew


Czym jest drzewo? Rośliną. Czy czuje? Raczej nie. Czy myśli? Oczywiście, że nie. Czy się komunikuje z innymi? No chyba raczycie żartować! Drzewo to drzewo, może być ładne (albo i nie), rośnie, daje drewno na opał i meble, daje cień, ale nikt nie podejrzewa go o nadmiernie bogate życie społeczne. Czy słusznie? Peter Wohlleben pokazuje nam, że niekoniecznie. Widziany z jego perspektywy las kryje w sobie mnóstwo zagadek i stanowi zwartą strukturę wzajemnie powiązanych organizmów, która chwilami m przerażająco wiele wspólnego ze światem zwierząt... i ludzi.


Sekretne życie drzew było pierwszą wydaną u nas książką Petera Wohllebena - Duchoweżycie zwierząt, które, jak wiecie, naprawdę mnie zachwyciło, pojawiło się dopiero później, jednak to właśnie po nie sięgnęłam w pierwszej kolejności. I o ile "zwierzęta" autentycznie mnie zachwyciły, o tyle uczciwie przyznaję, że Sekretne życie drzew wywarło na mnie znacznie mniejsze wrażenie, choć okazało się co najmniej równie kształcące.

Ogromnie ujął mnie sposób, w jaki autor odnosi się do drzew. W jego narracji widać głęboki szacunek, żeby nie powiedzieć: uczucie. Używa pieszczotliwych określeń, które wydają nam się zarezerwowane dla ludzi ("maluchy", "dzieci", "starcy"), przez co jeszcze bardziej podkreśla fascynującą głębię tego świata. Brzmiało to chwilami nieco infantylnie, ale spełniało swoje zadanie, pozwalając spojrzeć na pozornie oczywiste mechanizmy świata roślin z nieco innej perspektywy.

Wohlleben w prosty sposób wyjaśnia fizykę, która czai się za prostym transportem wody w górę pnia, czy fascynujące zależności między drzewami a grzybami mikoryzowymi, które wspólnie tworzą sieć mogącą utrzymać przy życiu dawno ścięte już drzewa. Opowiada o tym, jak drzewa się uczą. Jak bronią się przed napastnikiem, wysyłając gorzkie soki w odpowiedzi na podgryzające je zwierzęta - tak szybko, że zdążą jeszcze zniechęcić intruza do kontynuacji posiłku. Wyjaśnia, jak przekazują sobie informacje o inwazji tak, że sąsiedzi zaczynają się bronić jeszcze zanim napadną na nich roślinożercy. Opowiada o bólu, o umiejętności nauki, o indywidualnych zachowaniach drzew, które rosną w tych samych warunkach.

Brzmi niewiarygodnie? Też mi się tak wydawało, dopóki nie uświadomiłam sobie czegoś, co Wohlleben wielokrotnie podkreśla: ludzie mają tendencję do postrzegania wszystkiego z własnej perspektywy i przez pryzmat własnych możliwości. Ogarnięcie procesów, które w przypadku choćby jednego drzewa trwają nawet kilkaset lat jego życia, jest dla człowieka trudne i nieoczywiste. Generalnie chyba każda kolejna informacja przekazywana przez niemieckiego leśnika była dla mnie zaskoczeniem (przyznaję jednak, że o ile dzięki rodzicom potrafię z grubsza odróżnić jeden gatunek od drugiego, to nigdy nie interesowały mnie drzewa jako takie i nie posiadałam jakiejś szczególnej wiedzy na ich temat).

Trochę irytowały mnie jedynie ciągłe powtórki tych samych faktów oraz... nadmierne dopisywanie romantycznych teorii do istniejących w naturze mechanizmów. Bo autor czasem ewidentnie chciał przyznać drzewom więcej cech ludzkich, niż pozwala na to zdrowy rozsądek. Co gorsza, absolutnie nie było to konieczne - opisywane przez niego zachowania drzew i tak będą zaskakujące i odkrywcze dla większości ludzi, nawet bez zbędnej antropomorfizacji. Fakt, że natura zdołała wytworzyć system wczesnego ostrzegania między drzewami tego samego gatunku jest fascynujący nawet bez sugerowania jakichś głęboko humanitarnych pobudek u drzew. Mimo tego ewidentnego przerostu formy nad treścią, z czystym sumieniem polecam Sekretne życie drzew, jeśli chcecie spojrzeć na las z nieco innej perspektywy - mi się udało.



Tytuł: Sekretne życie drzew
Autor: Peter Wohlleben
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 256



30 komentarzy:

  1. Mam w planach tę książkę :) Tyle teraz literatury tego typu, że ugięłam się i sama chcę coś przeczytać, ale póki co jeszcze się nie zmotywowałam do sięgnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzęta polecam mocniej, ale generalnie Wohlleben to opowiadacz i wszystko czyta się całkiem dobrze. Jak będziesz miała okazję, to celuj w wersje ilustrowane, +10 do przyjemności lektury ;)
      ...a wysyp tego typu książek oznacza niestety, że trzeba być ostrożnym przy wyborze :( ja już się zdążyłam naciąć na co najmniej dwa gnioty ;)

      Usuń
    2. Niestety nie mam w zasięgu wersji ilustrowanej, ale jakoś przeżyje (może) :) Ano, ale o Wohllebenie ogólnie słyszałam raczej dobre opinie, więc jestem spokojna ;)

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Dużo o niej słyszałam i mam zamiar przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) ja długo się wahałam przed sięgnięciem po tę serię, ale nie żałuję :)

      Usuń
  3. Ja podziękuje :)) Jakoś nie ciągnie mnie do tej pozycji, mimo, że okładka mi się podoba.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś najdzie Cię ochota jednak :) zawartość równie dobra jak okładka ;)

      Usuń
  4. Tej ksiażki nie czytałam, mimo tego całego szumu, ale ostatnio miałam przyjemność zapoznać się z reedycją "Mądrości i cudów ze świata roślin" i naprawdę strasznie mi się to podobało :D
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją recenzję :) Wydaje się, że to pozycje w podobnych klimatach, "Mądrość..." też bym chętnie przeczytała.

      Usuń
  5. Czytałam i milo wspominam, choć nieco żałuję, że mam wersję jeszcze bez fotografii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam "Duchowe życie zwierząt" bez fotografii, a potem trafiła mi w ręce wersja ilustrowana i już wiedziałam, że na własność kupię tylko taką. "Drzewa" i ta najnowsza książka Wohllebena wchodziły w grę już tylko w wersji ilustrowanej :) Niby tekst ten sam, ale jednak wrażenia są dużo bogatsze.

      Usuń
  6. Sama nie wiem, jakiś czas temu zaopatrzyłam się z "Sekretne życie zwierząt" czy jak to się tam nazywało i nie mogłam się wciągnąć. Język było jakiś taki pseudonaukowy ale może zabrałam się za nią w niewłaściwym momencie, bo jak czytam recenzje innych to te książki na prawdę wydają się być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak pozycja popularno-naukowa... jeśli jednak nie wciągnął Cię styl "Duchowego życia zwierząt", który jest znacznie bardziej gawędziarski i pełen anegdot, to nie sądzę, żeby "Drzewa" zmieniły Twoje podejście. Może faktycznie poczekaj na inny moment, do takich książek trzeba mieć odpowiedni nastrój :)

      Usuń
  7. Myślę, że nie przypadłaby mi do gustu, nie lubię tego typu tematów xD Wydaje mi się to trochę absurdalne, ale rozumiem dlaczego ludziom się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Gość opisuje mechanizmy świata roślin i zwierząt, dla mnie to raczej fascynujące, bo mam mniejszą wiedzę z tych dziedzin, niż powinnam... wydaje mi się, że ludziom brakuje świadomości na temat przyrody i dlatego jest ona traktowana / niszczona tak, jak ma to miejsce teraz. Dlatego mimo wszystko tę książkę polecam :)

      Usuń
  8. "Duchowe życie zwierząt" jeszcze przede mną i mam nadzieję, że też mnie zachwyci. Ja "Sekretnym życiem drzew" byłam bardzo mile zaskoczona i wiele ciepłych uczuć żywię do tej książki, przede wszystkim dlatego, że drzewa to moje ukochane rośliny, uwielbiam ich zapach, szum, korę i liście, a w moich fotografiach zawsze królują właśnie one (na równi z budynkami^^).

    Zgadzam się, trochę infantylności i uromantyzowienia pojawiło się w prozie autora, ale wybaczam mu, bo jestem wdzięczna za ilość informacji, którymi mnie uraczył:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że zachwyt książkami Wohllebena zależy od kolejnosci ich czytania. Jakaś taka prawidłowość, że jak rozmawiam z kimś, kto najpierw czytał Zwierzęta, to Drzewa podobały mu się mniej - i odwrotnie. Choć może to wynikać z faktu, że człowiek siłą rzeczy najpierw sięga po to, co go bardziej interesuje, przynajmniej tak było w moim przypadku ;) W każdym razie mam nadzieję, że Duchowe życie zwierząt też przypadnie Ci do gustu :)

      Tak, wybaczyć można wiele... po prostu obawiam się, że wiele osób może się tym zniechęcić i uznać za mało profesjonalne. A uważam, że każdemu dobrze by zrobiła lektura tej książki ;)

      Usuń
  9. Czytałam "duchowe życie zwierząt" i właśnie te drzewa mnie zastanawiały, bo nie miałam pojęcia co tam można o drzewach napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zdziwiłabyś się :) mnie autor zaskoczył nie raz. Jak będziesz miała okazję, to się przekonaj :)

      Usuń
  10. Mnie bardziej ciekawi Duchowe życie zwierząt, chociaż zastanawia mnie skąd teraz modą na taką literaturę. Jeśli miałabym coś polecać w tym temacie to byłby to "Rój" Laline Paull. Życie pszczół z perspektywy jednej z nich. Ciekawe.
    www.czytanie-na-sniadanie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rój też mnie bardzo ciekawi, ale niestety nie wpadł mi nigdzie w ręce :( Moda jest trochę niebezpieczna, bo wychodzi tego tyle, że łatwo naciąć się na "gniota", ale z drugiej strony cieszę się, że wystąpiła - może trochę ludzi zdobędzie się na refleksję w sprawie otaczającego nas świata...? :)

      Usuń
  11. "Duchowe życie zwierząt" bardziej mnie przekonuje, jednak prędzej sięgne po "nieznane więzi natury"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duchowe życie zwierząt też bardziej mi się podobało, przyznaję. Nieznane więzi jeszcze przede mną, musze poczekać do świąt ;)

      Usuń
  12. Widuję tę książkę wszędzie, podoba mi się wydanie, ale nie ciągnie mnie do niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wydanie jest śliczne :) zwłaszcza wersja z ilustracjami. Ale do tych książek trzeba mieć odpowiedni nastrój.

      Usuń
  13. też mam tą ksiązke

    https://iameemi.wordpress.com/zostan-konsultantka-konsultantem/

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie kończę tę książkę ale już wiem że z przyjemnością sięgnę po pozostałe jego dzieła. Czasem warto spojrzeć na to co nas otacza z nieco innej perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perspektywę oferuje gość ciekawą, nie da się ukryć. Już nigdy nie spojrzę na las tak samo, Duchowe życie zwierząt też mnie zaskoczyło w wielu miejscach.

      Usuń
  15. Książkę mam właśnie w planach, ciekawe tylko czy mi się spodoba. ;) Tak poza tym to muszę powiedzieć, że Twoje zdjęcia tej książki są przepiękne! :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z lektury :) Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń