środa, 22 listopada 2017

Prowadź swój pług przez kości umarłych - Olga Tokarczuk




„Thriller moralny z kryminalną zagadką” - tak wydawca reklamuje Prowadź swój pług przez kości umarłych, czyli książkę o najbardziej fascynującym tytule w historii wszechświata. Thriller moralny - co to w ogóle za hasło, co za gatunek? Prawdopodobnie nigdy nie sięgnęłabym po tak opisywaną książkę, gdyby nie zachwycił mnie film. Pokot - od niego w moim przypadku wszystko się zaczęło. 


Janina Duszejko mieszka z ukochanymi psami gdzieś na końcu świata, czytaj - w Kotlinie Kłodzkiej. Jest miłośniczką zwierząt, astrologii, tłumaczką poezji, a zdaniem większości społeczeństwa - również wariatką. Gdy przez okolicę przetacza się fala morderstw na lokalnych mieszkańcach, Duszejko jako jedyna pokazuje możliwych sprawców: zwierzęta. Zwierzęta, które zbuntowały się i, biorąc sprawy we własne łapy, racice czy co tam jeszcze, zaczynają wymierzać oprawcom sprawiedliwość...

Duszejko (nie Janina, bo cóż to za imię!) jest jednocześnie narratorką powieści. W prostych, dobitnych słowach opisuje wydarzenia i kreśli świetne portrety otaczających ją osób. Jej postać jest idealnym przykładem tego, jak nasze społeczeństwo traktuje osoby starsze - jako niewygodne, acz niegroźne społecznie, zwariowane jednostki. Duszejko nikt nie słucha, nawet wtedy, gdy głośno krzyczy o sprawiedliwość w imieniu tych, którzy nie mają głosu. 


„Ambony. Zawsze mnie ta nazwa zdumiewała i denerwowała. Bo czego nauczało się z tych ambon? Jaką głosiło ewangelię? Czy to nie szczyt pychy, nie diabelski pomysł, żeby miejsce, z którego się zabija, nazwać amboną?”


Nie ukrywam, że brzydzę się myślistwem i polowaniami w ich współczesnej formie. Mieszkając na wsi trochę się naoglądałam panów, którzy dowodzą swej męskości i dzielności, zapędzając zwierzęta między płoty młodników w polowaniu z nagonką, a potem dokonując regularnej egzekucji. Bez trudu odnalazłam się więc w kreślonym przez autorkę świecie i, jak można się domyślić, znacznie bardziej współczułam zwierzętom niż ludziom. Wizja przedstawiona w książce jest oczywiście mocno skrajna, ale też bardzo oddziałuje na emocje. 

Prowadź swój pług przesz kości umarłych to poniekąd literacka utopia o tworzeniu społeczeństwa humanitarnego. Autorka kwestionuje skostniałe systemy moralne i otwarcie mówi o braku empatii i zaślepieniu, w którym niektórzy tkwią na własne życzenie, nie chcąc podważać wygodnej i „jedynej słusznej” wizji świata, nawet kiedy potkną się o własne zakłamanie. Nie jest to jednak (wyłącznie) manifest ekologiczny. Na uwagę zasługują świetne postacie, dobrze nakreślone tło społeczne pozornie spokojnej, sennej miejscowości i kapitalny, chwilami niepokojący styl narracji. To jest po prostu kawałek naprawdę dobrze napisanej, trzymającej w napięciu lektury.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Olgi Tokarczuk, ale jestem pod sporym wrażeniem jej mistrzowskiej gry konwencją gatunków literackich. Jeśli ktoś oczekuje klasycznego thrillera lub kryminału, to może się srodze rozczarować... albo pozytywnie zaskoczyć. Tylko od Was zależy, czy podejmiecie tę grę z autorką i dacie się jej poprowadzić. A zakończenie... zakończenie naprawdę zaskakuje. Polecam, nawet jeśli, podobnie jak ja, widzieliście już ekranizację w reżyserii Agnieszki Holland.



Autor: Olga Tokarczuk 
Tytuł: Prowadź swój pług przez kości umarłych 
Wydawnictwo Literackie 
Liczba stron: 318
  

23 komentarze:

  1. Jakoś nie przepadam za naszymi rodakami, ale tej ksiażce to chyba jednak dam szansę :D
    No i ten tytuł <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, naprawdę. Niesamowity klimat i całkiem dobre rzemiosło pod względem stylu. Nie ryzykujesz wiele, bo czyta się błyskawicznie :)
      Tytuł miażdży, prawda? <3

      Usuń
  2. Koniecznie przeczytaj "Prawiek i inne czasy" przepiękna powieść, "Prowadź swój pług przez kości umarłych" nadrobię z pewnością, choć wcześniej chciałabym przeczytać "Dom dzienny, dom nocny".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) "Prawiek" jest następny na liście. Bardzo dużo sobie po nim obiecuję, mam nadzieję, że nie rozczaruję się w tym przypadku :)

      Usuń
  3. Mam w planach tę książkę. Chciałam jeszcze dodać, że świetnie wyszły te zdjęcia z kotem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, był wybitnie współpracujący wtedy ;)

      Usuń
  4. Świetna recenzja. Mi też w oczy rzucił się obraz starszych osób i tego jak nasze społeczeństwo je traktuje - jako zbędne jednostki. Poza tym Tokarczuk wspaniale operuje językiem. :) Bardzo polecam jej reinterpretację sumeryjskiego mitu o bogini Innannie pt. "Anna Inn w grobowcach świata", poza tym warto przeczytać jeszcze "Prawiek i inne czasy" oraz "Bieguni", no i "Księgi Jakubowe". :)

    P.S. A ten tytuł "Prowadź swój pług przez kości umarłych" jest tak sugestywny i poetycki (wiem, że to fragment wiersza Williama Blake'a), a do tego zapadający w pamięć, że aż nie mogę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, motyw starszych ludzi był tu mocno poruszający.
      Mam w planach Annę Inn już jakiś czas :) w ramach mojego "czytania mitologicznego". Generalnie na pewno moja przygoda z Tokarczuk jeszcze się nie skończyła :)

      Tak, tytuł zapiera dech w piersiach :D

      Usuń
  5. Za Tokarczuk będę się dopiero brać, ale chyba zacznę od Prawieku. Ta książka ma fenomenalny tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tytuł wymiata :) to cytat z Blake'a, więc ja dodatkowo mam po-filologiczny sentyment. Prawiek też mnie kusi, ale "Prowadź..." go wyprzedziło przez to, że zachwycił mnie film. Nie mogłam dłużej czekać ;)

      Usuń
  6. Mam mieszane uczucia po lekturze tej książki. Chyba spodziewałam się czegoś więcej. Ale czyta sie szybko. Zakończenie nie jest jakoś zaskakujące, bo w pewnym momencie można było się zorientować co jest grane. Sam koniec tylko potwierdził moje przypuszczenia. Filmu nie widziałam, ale jestem go ciekawa.
    www.czytanie-na-sniadanie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może film bardziej przypadnie Ci do gustu? :) Bardzo fajnie nakręcony jest.

      Usuń
  7. Dość dawno czytałam "Prowadź swój pług..." ale pamiętam, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Filmu nie obejrzałam, bo sądzę, że niepotrzebnie bym sobie podniosła ciśnienie. Na pewno przeczytam ją jeszcze raz za jakiś czas.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z tych przypadków, gdzie film wypada równie dobrze jak książka - owszem, pewne rzeczy zmienili i dosłodzili zakończenie, ale generalnie jedno i drugie wywarło na mnie ogromne wrażenie :)

      Usuń
  8. Coraz częściej sięgam po książki polskich autorów, więc nie mogę przejść obok tej pozycji obojętnie. Zapisuję sobie tytuł. Dziękuję za polecenie i świetną recenzję :)

    Pozdrawiam, maobmaze ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :D

      Usuń
  9. Ta książka to fajna propozycja na prezent świąteczny dla przyjaciółki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, mam nadzieję, że będzie zadowolona;)

      Usuń
  10. Niedawno w naszej audycji rozmawialiśmy o tej pozycji, więc kojarzę, czym jest. Ale jestem zawalona innymi rzeczami, jakoś z Tokarczuk mi nie po drodze ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś nie mogłam się za nią zabrać, dopiero filmowy Pokot sprawił, że musiałam przeczytać tę powieść tu-i-teraz...

      Usuń
  11. Tokarczuk do tej pory czytałam tylko ,,Szafę", ale chętnie poznam jej kolejne książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie czytałam nic poza tą ksiażką, ale gorąco ją polecam :)

      Usuń
  12. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale mam ją ciągle w planach, tak samo jako film. Powiem szczerze, że Twoja recenzja bardzo mnie zainteresowała i chyba przesunę "Prowadź swój pług..." w swojej liście do przeczytania o kilka miejsc wyżej ;)

    OdpowiedzUsuń