niedziela, 12 listopada 2017

Konkurs - rozdanie: przygarnij motylka! 12.11 - 22.11




Ostatni czas zaowocował małymi, blogowymi sukcesami: liczba obserwujących profil Gier w Bibliotece na Facebooku przekroczyła 150, podobnie jak tych na Instagramie (choć akurat ta liczba jest jakoś mało stabilna). Dziękuję Wam wszystkim! Pomyślałam, że trzeba to jakoś uczcić... Witajcie więc na pierwszym blogowym rozdaniu! :)

Do wygrania są 3 zestawy motylich zakładek z rozkładanymi skrzydełkami, jak na zdjęciach w tym poście. Motylki są nowe, w oryginalnych opakowaniach. W mojej rodzinie zrobiły furorę, mam nadzieję, że spodobają się i Wam :)



Czas trwania: 
12.11. - 22.11. 

Ogłoszenie wyników: 
do 25.11. 
na blogu oraz na fanpage'u na fb. 
Od tej daty zwycięzca ma czas do 30.11. na zgłoszenie się na adres mailowy gry.w.bibliotece[at]gmail.com, podając swój adres do wysyłki.


Zadanie konkursowe:
Aby wygrać, musicie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego motyla zakładka powinna trafić akurat do Was? :) Miało być losowanie, ale zostałam nastraszona, że ostatnio są z tym jakieś wątpliwości prawne; wykażcie się więc kreatywnością, a ja nagrodzę trzy najciekawsze w moim odczuciu odpowiedzi:

1. miejsce - zestaw 3 zakładek w różnych kolorach
2. miejsce - zestaw 2 zakładek w różnych kolorach
3. miejsce - 1 motylowa zakładka w losowym kolorze




Regulamin:

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga gry-w-bibliotece.blogspot.com
2. W konkursie mogą wziąć udział wszystkie osoby spełniające warunki zgłoszenia.
3. Nagrodą w konkursie są zestawy zakładek z motylami w różnych kolorach - 3 sztuki za miejsce 1, 2 sztuki za miejsce 2, 1 sztuka za miejsce 3. Organizatorka zastrzega sobie prawo losowego doboru kolorów.
3. Zwycięzca zostanie wybrany przez organizatorkę konkursu na podstawie udzielonej odpowiedzi na pytanie konkursowe.
4. Zgłoszenia chęci udziału wraz z odpowiedzią na pytanie należy umieszczać w komentarzach do tego posta na blogu.
5. Koszt jednorazowej wysyłki nagrody ponosi organizator konkursu.
6. Wysyłka nagrody jest możliwa wyłącznie na terenie Polski; osoby biorące udział w konkursie muszą posiadać polski adres korespondencyjny.
7. Konkurs trwa od 12.11.2017 do 22.11.2017 roku.
8. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w formie nowego postu na stronie bloga gry-w-bibliotece.blogspot.com oraz na fanpage'u bloga na facebooku do 25.11.2017 roku.
9. Zwycięzca zobowiązany jest do przysłania w ciągu 5 dni od ogłoszenia wyników (tj. do 30.11.2017) na email gry.w.bibliotece[at]gmail.com danych korespondencyjnych, na które ma zostać wysłana nagroda. W przypadku braku kontaktu w wyznaczonym terminie, organizatorka zastrzega sobie prawo do wyboru innego zwycięzcy.
10. Osoby zgłaszające się do konkursu wyrażają zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu jednorazowej wysyłki nagrody na terenie Polski.
11. Udział w konkursie oznacza akceptację regulaminu.
12. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).


Będę wdzięczna za przekazanie informacji o konkursie dalej na swoim blogu, na Facebooku lub Instagramie i zaproszenie do udziału znajomych. 

Zachęcam Was także do śledzenia dalszego rozwoju Gier w Bibliotece przez zaobserwowanie bloga, Instagrama lub Facebooka, jednak nie jest to wymogiem niezbędnym do udziału w konkursie. Zwłaszcza że do końca roku na blogu ruszą jeszcze dwa konkursy - książkowy i zakładkowy: bądźcie czujni!

Miłej zabawy i powodzenia!




13 komentarzy:

  1. Świetne zakładki i konkurs, niestety mam już takie :C Ale liczę na duży popyt na nie :)
    miedzykropkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam :) Poproszę motylki ponieważ podzielę się nimi z moją mamą, która cały czas gubi zakładki które jej daję. Mam bardzo dużą kolekcję zakładek. Od świecących w ciemności z kotami, papugami, śmiesznymi napisami, 3D. Kolorowe, czarno białe. Uwielbiam zakładki, podnoszą na duchu i stanowią wspaniały dodatek do książki, jednocześnie chronią ją przed zagnieceniami rogów kartek.
    Zapraszam również na bloga: https://tangozycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć, a ja jednego z motylków dałabym mojej Córze - ma 6 lat i właśnie od mniej więcej roku zaczęła swoją przygodę z nauką czytania. Ja zachęcam ją do czytania takich króciutkich książeczek, które możemy przeczytać całe "na raz", ale ona woli jednak takie, gdzie tekstu jest więcej. Ale wtedy siłą rzeczy jesteśmy w stanie przeczytać jedną, dwie strony. Więc zakładka na pewno będzie używana:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje książki jak tylko zobaczyły te cudne motylki zaczęły krzyczeć z półki: chcę taką, chcę taką! Nie mam więc wyboru i muszę przekazać ich prośbę. A swoją drogą, taki motylek jak tak wetknie swój nos między kartki, sam różnych historii się naczyta. A miałby u mnie w czym wybierać. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Córka- wielka miłośniczka książek należy w przedszkolu do grupy "Motylków". Będzie zachwycona tak pięknym podarunkiem od mamy 🤗

    OdpowiedzUsuń
  6. Córka- wielka miłośniczka książek należy w przedszkolu do grupy "Motylków". Będzie zachwycona tak pięknym prezentem od mamy 🤗

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznaję, przez baaardzo długi czas zakładką stawało się u mnie wszystko, co akurat miałam pod ręką, chusteczka higieniczna (nie używana), papier toaletowy (takoż), ołówek, pieniądze (anegdota - użyłam 50000 tysięcznego banknotu jako zakładki i niestety, znalazłam go po paru latach, już po denominacji). Dopiero od paru lat staram się jako zakładek używać zakładek. W tym roku po raz pierwszy zamówiłam książkę z bookdepository i okazało się, że w każdej paczuszce przychodzi również śliczna, prosta zakładka, więc nareszcie nie brakuje mi ich nawet wtedy, gdy którejś zapomnę w jakiejś książce. Ale takich pięknych zakładek motylkowych (i w ogóle zakładek nie-płaskich) jeszcze nie widziałam! Czuję, że potrzebuję ich w procesie rozwoju zakładkowego, by wskoczyć na kolejny poziom wtajemniczenia. Dlatego składam swoją kandydaturę na zwyciężczynię konkursu;)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam się szczerze, że jestem fanką zakładem. Kupuje, zbieram, podkradam mamie, robię sama. Wszystko to zaczęło się jakieś 6 lat temu, pierwszą zakładkę dostałam z Egiptu od cioci o pd tamtego momentu moja kolekcja cały czas się poszerza. Niektóre zakładki używam nałogowo, inne mają swoje miejsce tylko w pudełku (aby się nie zniszczyły). Szczerze mówiąc, nie wiedziałam takich motylków nigdzie. A już na pewno nie mam zakładki, która wystaje z książki w taki sposób. Kiedy ją zobaczyłam, pierwsza myśl: muszę taką mieć. Więc bardzo chętnie przygarnę do siebie te cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super konkurs i życzę wszystkim powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm.. Może dzięki tym zakładkom córka (3 latka) w końcu zrozumiałaby do czego one służą i że nie należy ich wyciągać z książek - z psotnym uśmiechem, ukradkiem zerkając na mamę ;) A jeśli mama widzi to znaczy że trzeba to zrobić jeszcze szybciej i uciec z radością. Może dałaby się przekonać, że o takie motylki trzeba dbać i najlepiej im właśnie W, a w zasadzie NA książce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Poczytaj mi mamo" to chyba najczęstsza prośba jaką słyszę od mojej córki. I przyznaję z ręką na sercu, że nigdy nie odmawiam. Uwielbiamy te wspólne chwile razem, gdy siedzimy ramię w ramię, godzina za godziną zaczytując się w naszych ulubionych historiach. I chociaż kocham książki to przyznaję, że czasem to ja wymiękam, bo moja latorośl mogłaby słuchać (sama jeszcze nie czyta, za to pięknie opowiada) bez końca. Celebrujemy każdą minutę z książką i wszystko co z nimi związane. Dlatego chciałabym bardzo wygrać taką piękną zakładeczkę dla mojej córci. Bo choć jest mała to jej biblioteczka prezentuje się już całkiem pokaźnie, a zaganiana mama ciągle zapomina gdzie skończyła bajać ostatnim razem. Z przyjemnością ugościmy między naszymi stronami przepiękne motyle, za którymi w naturze przyjdzie nam tęsknić aż do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkam w Trójmieście i muszę się pożalić, że dopadła nas dzisiaj zima. Najpierw sypał śnieg i powiem szczerze, że to bym jeszcze jakoś przełknęła, ale oczywiście temperatura na plusie sprawiła, że wszystko zmieniło się w rozmiękłe błoto. Słońca nie widziałam już od trzech dni, więc taki zestaw nieźle działa na psychikę... A gdy pomyślę, ile zostało do wiosny, to już w ogóle odechciewa się żyć! Dobrze, że chociaż powieści potrafią zabrać mnie w bardziej sprzyjający klimat... Tak sobie myślę, że taki motyl, przycupnięty na krawędzi książki, pomógłby mi jakoś przetrwać tę paskudną, depresyjną pogodę. Taki kawałek wiosny, przypominający, że nie zawsze będę wychodzić do pracy i z niej wracać po ciemku! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam chęć udziału w konkursie :). Motyla zakładka powinna trafić akurat do mnie, ponieważ kocham zakładki i książki w moich rękach oraz motylki i przyrodę u mnie na wsi, więc na pewno sprawi mi wiele radości i dobrze się nią zaopiekuję. Będę często jej używać i tulić w rękach, będzie się dobrze czuła pomiędzy pięknymi książkowymi kartkami i będzie mi umilała czytanie. Mam dużą kolekcję zakładek, każda jest inna i wyjątkowa, bo ma w sobie zawartą historię jej pochodzenia, ale takiej pięknej z motylkiem jeszcze nie mam, więc pora to zmienić i będzie super mikołajkowym prezentem dla mnie, bo nawet małe rzeczy, sprawiają wiele radości.

    OdpowiedzUsuń