czwartek, 3 sierpnia 2017

5 książek na lato


Nie miałam pewności, czy umieszczanie tego zestawienia na początku sierpnia to dobry pomysł, w końcu połowa lata już za nami. Z drugiej strony, oznacza to przecież, że jesteśmy w samym sercu wakacji: wielu z Was na pewno dopiero rozpoczyna sezon urlopowy, a niektórzy może pośpieszyli się z realizacją czytelniczych planów na lato i rozgląda się za nowym wyzwaniem. Przygotowałam więc dla Was kilka propozycji, które powinny świetnie sprawdzić się jako lektury na lato (niezależnie od pogody za oknem!).



1.      Ostrze zdrajcy – Sebastien de Castell
Jedna z najlepszych książek fantastycznych, jakie wpadły mi w tym roku w ręce – akcja wartka niczym w filmie sensacyjnym, przez którą wprost nie można oderwać się od kolejnych rozdziałów, sympatyczni bohaterowie i świetna narracja pierwszoosobowa. Książka ma tak naprawdę tylko jedną wadę – na kontynuację serii w języku polskim będzie trzeba jeszcze poczekać…


2.      Baśniobór – Brandon Mull
Nawet jeśli na co dzień nie sięgacie raczej po literaturę dziecięco-młodzieżową, to w wakacje często ciężko o lepszy wybór, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z dobrze napisaną, lekką i wciągającą powieścią – a taki właśnie jest Baśniobór. Tak jak inne książki Mulla, seria jest bardzo dopracowana (poszczególne elementy wiążą się między tomami w taki sposób, że niejedna książka „dla dorosłych” zżółkłaby z zazdrości), a autor nie stroni od zabawy konwencją, co z pewnością doceni dorosły czytelnik…


3.      Kot Alchemika – Walter Moers
Dorośli tak naprawdę nie wyrastają z bajek – dowodem na to jest popularność książek Moersa. Zdecydowanie lepszy niż wcześniejsze Miasto Śniących KsiążekKot Alchemika zabiera nas do mrocznej krainy, utrzymanej w Burtonowskiej atmosferze, w której czarny humor splata się z absurdem, doprawionej jeszcze nieco filozoficznymi smaczkami i bezwzględnością godną Grimmów. Pozycja nie dla dzieci, ale za to idealna dla dorosłych – zwłaszcza na wakacjach!


4.      Kroniki Amberu – Roger Zelazny
Jedna z moich ukochanych serii fantastycznych.  Świetni bohaterowie, styl, który jest jednocześnie oszczędny w słowach i niezwykle barwny, oraz naprawdę ciekawy świat – wszystko to sprawia, że Amber idealnie nadaje się na lato. Kolejne tomy (czy raczej tomiki) pochłania się ekspresowo, zwłaszcza że Zelazny jest mistrzem okrutnych cliffhangerów, po których po prostu nie da się odłożyć książki. Polecam przynajmniej Kroniki Corwina – kontynuacja w narracji jego syna, Merlina, jest już nieco słabsza (choć może spodobać się osobom, które bardziej niż ja gustują w klimatach s-f).


5.      Gringo wśród dzikich plemion – Wojciech Cejrowski
Na koniec – niefantastycznie, przynajmniej w kwestii gatunku. Jeśli jeszcze nie znacie Gringo, to lato jest idealną okazją na nadrobienie zaległości. Niezależnie od sympatii (lub jej braku) do kontrowersyjnej postaci autora, jest to książka idealna na wakacje: lekki (ale nie prostacki!) styl pełen dystansu, niezrównane pokłady humoru oraz egzotyczne miejsca, w które od razu chciałoby się przenieść… Czegóż chcieć więcej od lektury na lato…?


Życzę Wam udanego sierpnia i samych dobrych książek na Waszej drodze – może uda Wam się sięgnąć po którąś z powyższych :)




33 komentarze:

  1. Baśniobór zdecydowanie tu pasuje!
    Ostrze Zdrajcy zamierzam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrze zdrajcy polecam gorąco :) czyta się tak dobrze, że byłam w stanie wybaczyć tej książce nawet pewne niedociągnięcia :)
      Baśniobór polecam wszędzie, to jest dla mnie fenomen w literaturze dziecięco-młodzieżowej. Gość świetnie pisze, również jego "Świat bez bohaterów" był bardzo dobry.

      Usuń
  2. A może tak przeczytałabym tego Cejrowskiego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dobra okazja ;) Ostatnio pożyczyłam tę książkę dwóm osobom, które zarzekały się, że nie chcą, bo nie lubią Cejrowskiego jako Cejrowskiego. Obie ostatecznie były zadowolone, jedna poprosiła o "Rio Anacondę" :) Myślę, że warto spróbować.

      Usuń
  3. Przeczytałabym tego Kota Alchemika. Ostrze zdrajcy znam... i Amber też znam! Ale tylko Kroniki Corwina. Drugi tom zaczęłam czytać i jakoś... przestałam i do tej pory nie wróciłam. Muszę to w końcu skończyć ;) Bardzo podobały mi się te Kroniki Corwina, czytałam je błyskawicznie, chociaż w pewnym momencie zastanawiałam się, co autor brał. Plus te wydania! Są cudowne, mam oba tomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz już coś Moersa? Ja czytalam wcześniej "Miasto śniących książek", ale "Kot Alchemika" na swój sposób podobał mi się bardziej. Był cudownie absurdalny. Nie chcę zdradzać za dużo fabuły, ale polecam, polecam, choć to specyficzna powieść (jak cały Moers właśnie).

      Strasznie się cieszę, że Amber Ci się podobał :) To jedna z moich najważniejszych książek. Do dziś znam niektóre fragmenty na pamięć ;) I tak, wyobraźnia Zelazny'ego czasami przyprawia o zawrót głowy. U mnie na półkach przewinęły się trzy wydania Amberu - najpierw Zysk i s-ka, który nie wydał długo ostatnich tomów, więc wymieniłam na starsze (ale kompletne) Iskry. W koncu dorobiłam się tego najnowszego ;) Mam też angielskie... hmm, chyba jakaś obsesja :D

      Jak będziesz miała ochotę na coś bardziej ambitnego, to polecam jego (Zelazny'ego) "Pana Światła" - to to dopiero miażdży (warunek: wyłącznie tłumaczenie Piotra Cholewy. Wcześniejsze jest tak tragiczne, że nawet sam Cholewa napisał na jego podstawie artykuł, "jak nie należy tłum(o)czyć książek" ;)).

      Usuń
    2. I wiem, że znasz Ostrze Zdrajcy, w końcu to Twoja recenzja mnie ostatecznie przekonała do sięgnięcia po ten tytuł ;)

      Usuń
    3. Nie czytałam nic, ale lubię czarny humor i lubię absurd, więc naprawdę poczułam się zachęcona. O Mieście Śniących Książek słyszałam wcześniej, ale bardziej na zasadzie że wiem, że coś takiego istnieje :)

      Za Amberem szalał mój brat i stąd i ja się za niego wzięłam. E tam, obsesja, nie widzę nic złego w zbieraniu angielskich wydań tych samych książek, a to nowe wydanie jest naprawdę ładne :) Sama chcę sobie kupić Drogę Królów po angielsku mimo że mam po polsku :D

      Kiedyś pewnie dokopię się i do Pana Światła, teraz bardziej chciałabym skończyć Amber.

      I spoko, wyliczałam bardziej dla siebie, wybacz :)

      Usuń
    4. Nie ma co wybaczać. Przyznaje Ci zasługi tylko :D

      Pana Światła i tak polecam. Mocne, ambitne fantasy. Zupełnie inne niż Amber, ale dobre :)

      Usuń
  4. Zapisałam sobie wszystkie powyższe tytuły, gdyż słyszałam jedynie o "Baśnioborze" oraz o dziele Cejrowskiego. Pozostałe brzmią niezwykle kusząco, a do tego są utrzymane w gatunkach, które jak najbardziej lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że zauważyłaś coś dla siebie :)

      Usuń
  5. Chyba najbardziej kusi mnie "Ostrze zdrajcy", słyszałam o nim tyle dobrego, że po prostu muszę to w końcu przeczytać. Co do "Baśnioboru", to czytałam tę serię dawno temu i bardzo dobrze ją wspominam. Chętnie bym do niej wróciła, czytało się ją szybko i z ogromną przyjemnością :) Pozdrawiam Książkowa Dusza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ostatnio ponownie wgrałam sobie Baśniobór na Kindle. Tyle że jest to jedna z bardzo wielu książek/serii, które chciałabym sobie powtórzyć, a jest jeszcze tyle nowości... Nie wiem, kiedy się uda :)

      Usuń
  6. Czytałam "Ostrze zdrajcy", ale czegoś mi tam zabrakło. Sama nie wiem do końca, co myśleć o tej książce. Innych z kolei nie znam, ale to też chyba nie do końca moje klimaty :)

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ostrze zdrajcy" ma pewne niedociągnięcia (i kilka absurdów), ale doskonale się przy nim bawiłam. Ale to dobrze, że każdy ma inne oczekiwania i wymagania względem literatury :) zaraz zajrzę i sprawdzę, co ostatnio spodobało się Tobie :)

      Usuń
  7. Idealnie trafiłaś, bo nie znam żadnej z twojej listy. Będę mieć więcej do zgłębiania, a na Ostrze zdrajcy już się czaję od jakiegoś czasu ;)

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Ostrze zdrajcy też za mną chodziło, akurat trafiłam do grona wielbicieli, bo ostatnio "hype" nieco opadł i pojawiają się chłodniejsze recenzje. Ja gorąco polecam każdą z tych książek :) na lato i nie tylko!

      Usuń
  8. Ciekawe zestawienie, z zaprezentowanych książek czytałam tylko pozycje Cejrowskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba. Może w takim razie zdecydujesz się sięgnąć po coś jeszcze :)

      Usuń
  9. Na Zelaznego czaję się już dłuższy czas, ale jakoś nigdzie nie mogę dostać obydwu tomów. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że jest problem z dostępnością... w razie czego polecam chociaż pierwszy tom, czyli Kroniki Corwina. Są na tyle niezależne od kontynuacji, że nie będziesz czuła niedosytu :)

      Usuń
  10. Baśniobór zwinęłam ostatnio z półki młodszego brata - świetnie się czytało
    !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pożyczyłam od córki kuzyna ;) Czasem warto zajrzeć na te "dziecięce" półki jak widać :)

      Usuń
  11. Mnie najbardziej ciekawi "Ostrze zdrajcy".
    Pozdrawiam, Ola
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrze zdrajcy to dobry wybór z tej listy :)

      Usuń
  12. Bardzo miło wspominam książkę Cejrowskiego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, pewnie z czasem do niej wrócę :)

      Usuń
  13. Czytałam Cejrowskiego, ale nie latem, tylko zimą - cudownie było czytać o dżunglach, kiedy za oknem -20 stopni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato w tym roku mamy takie marne, że taka odskocznia też sie przyda ;) Aczkolwiek przyznaję, zimą takie książki mają szczególny urok.

      Usuń
  14. Bardzo chcę przeczytać "Ostrze zdrajcy", bardzo dużo osób ją poleca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo, w tym konkretnym przypadku "hype" nie okazał się przesadzony :) Na szczęście!

      Usuń
  15. Baśniobór to świetna książka. Polecam ją bardzo!

    OdpowiedzUsuń