niedziela, 30 lipca 2017

Gra Endera - Orson Scott Card


Po Grę Endera sięgnęłam już co najmniej czwarty raz. Czytałam ją w gimnazjum, czytałam w liceum, wróciłam do niej pod koniec studiów. I jeszcze raz, w tym miesiącu. Za każdym razem zachwyca tak samo, choć z każdym kolejnym podejściem widzę w tej historii coś więcej: początkowo było to dla mnie jedynie dobrze napisane s-f, a z czasem odkryłam filozoficzną głębię, przez którą jeszcze kilka dni temu zastanawiałam się, czy w ogóle powinnam napisać tę recenzję. Bo żadne słowa nie oddadzą tego, co można znaleźć w powieści Carda – to po prostu trzeba przeczytać.

środa, 26 lipca 2017

Gwiezdny Pył - Neil Gaiman


Lubicie czytać baśnie, czy zostawiacie je dla młodszego pokolenia? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco tylko na drugą część zdania, to mam dla Was złą wiadomość: z takim podejściem możecie stracić szansę na przeczytanie jakiejś naprawdę niezłej powieści. Na przykład Gwiezdnego Pyłu Neila Gaimana – baśni najwyższej klasy, w której infantylizm został zastąpiony humorem, a grupą docelową na pewno nie są dzieci…

poniedziałek, 24 lipca 2017

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów - Aneta Jadowska


Dziewczyna z Dzielnicy Cudów była dla mnie lekturą podwójnie przełomową. Po pierwsze, ostrożnie podchodzę do urban fantasy - jakoś fantasy jako gatunek nie bardzo wpisuje mi się w krajobrazy aglomeracji miejskich, więc po kilku powieściach z tego nurtu przez długi czas omijałam go szerokim łukiem. Po drugie, choć autorka, podobnie jak ja, pochodzi z Torunia, to nawet lokalny patriotyzm nie skłonił mnie dotąd do zapoznania się z jej prozą - kiedyś ktoś mnie skutecznie zniechęcił i tak jakoś się mijałyśmy. I pewnie ten stan nie zmieniłby się szybko, gdyby Dziewczyna z Dzielnicy Cudów nie zwróciła mojej uwagi okładką (ten witraż!) i optymistycznymi recenzjami. Siadłam więc do lektury bez konkretnych oczekiwań, ale i bez poprzeczki, ustawionej wcześniejszą serią o Dorze Wilk. Oto co z tego wynikło…

niedziela, 23 lipca 2017

„K2” - podbijamy ośmiotysięcznik!



Chrzęst raków wgryzających się w lód. Zmęczona ręka wbijająca czekan w śnieżną ścianę. Ciężki oddech, gdy z wysiłkiem podrywasz ciało, by znów przesunąć się o pół metra w górę. Jeszcze tylko 100... 50 metrów dzieli Cię od szczytu K2, jednego z najtrudniejszych ośmiotysięczników. Stojąc w oślepiającym słońcu patrzysz w dół, gdzie czeka na Ciebie namiot. Jednak by do niego dotrzeć musisz przejść przez szalejącą na najtrudniejszym odcinku śnieżycę. Czy dasz radę?
(wyd. Rebel)

Choć jestem raczej istotą ciepłolubną, to jednak tematyka wspinaczki w K2 wydawała mi się fascynująca, zwłaszcza że mechanika świetnie pasowała do tematu, co sobie cenię. Podobały mi się zmienne czynniki pogodowe i surowa oprawa wizualna. Do tego polski autor! W końcu udało się i w moje ręce wpadł kompletny zestaw – K2 wraz z Broad Peak i Lawiną. Jak najszybciej usiedliśmy do planszy.

czwartek, 20 lipca 2017

Ulica Rajskich Dziewic - Barbara Wood


No i stało się, kolejna powieść o biednych, muzułmańskich kobietach. Przy okazji nieszczęsnej Arabskiej Żony pisałam już, że dla zasady unikam takich powieści. Czasem jednak się przełamuję i… właśnie trafiłam na prawdziwy skarb: pełną egipskiego słońca, miłości, cierpienia, wielopokoleniową sagę rodu Raszidów.

wtorek, 18 lipca 2017

Jaipur, czyli handlujemy w Indiach

 

Dzisiaj zapraszam Was na indyjski targ w Jaipurze. Będziemy zmagać się o tytuł najlepszego handlarza i zdobywać pieczęcie uznania samego Maharadży. I oczywiście w ogóle nie wyczujemy indyjskiego klimatu w samej rozgrywce, choć nie będzie to stanowiło problemu – piękne wykonanie (te grafiki!) cieszy oko, a ja nieustannie zastanawiam się, jak w tak malutkim pudełku i krótkim czasie rozgrywki można upakować tyle „prawdziwej gry”.

niedziela, 16 lipca 2017

Ostrze zdrajcy - Sebastien de Castell



Do Ostrza zdrajcy podchodziłam dość nieufnie – po pierwsze, ciągle trafiałam na same bardzo pochlebne recenzje, a ostatnio mój gust jest jakoś mało mainstreamowy. Po drugie, jak zawsze przy powieściach spod znaku „płaszcza i szpady” obawiałam się nadmiernych skojarzeń z muszkieterami Dumasa, zwłaszcza że w tej konkretnej mamy na dodatek nierozłączne trio bohaterów. Na szczęście powieść Sebastiena De Castella to pełnoprawne dzieło, wymykające się schematom i z budzącymi sympatię bohaterami, w których cechy Atosa, Portosa i Aramisa nie są zbyt żywe.

piątek, 14 lipca 2017

Steam Park, czyli jazda bez trzymanki - recenzja gry


Steam Park od 2 do 4 graczy sprawdza swoje możliwości w zakresie prowadzenia lunaparku dla robotów. Celem jest zbudowanie jak najbardziej atrakcyjnego wesołego miasteczka – i to zgodnie z lokalnymi wymogami ekologii. Jeśli ten wstęp nie brzmi dość ekscytująco, to pomyślcie, że jest to zakręcona gra o turlaniu kośćmi… na czas!

środa, 12 lipca 2017

Hyperion i Upadek Hyperiona - Dan Simmons


Generalnie nie czytam science fiction. Twórcy tego gatunku mają na sumieniu wiele błędów, które non stop się u nich powtarzają – albo rzucają czytelnikowi świat pełen luk i niedopowiedzeń, albo wręcz przeciwnie, rozwodzą się nad opisami skomplikowanych zjawisk czy maszyn, których sensowności nie da się zweryfikować, a które w większości mają po prostu brzmieć „mądrze”, jakby pisali jakiś traktat naukowy, a nie powieść. Czasem dla większej „naturalności” wkładają te wielostronnicowe opisy w usta naukowca, który tłumaczy swojemu koledze po fachu (sic!) zasady działania podstawowych mechanizmów świata („Jak oczywiście wiesz…”). Jednak w myśl zasady, że nie należy zamykać się na żaden gatunek literacki, od czasu do czasu sięgam również po książki s-f. I zdarzają się wśród nich perełki – jedną z nich jest właśnie Hyperion Simmonsa i jego kontynuacja, Upadek Hyperiona. Oba tomy uzupełniają się w tak piękny sposób, że na potrzeby tej recenzji postanowiłam potraktować je jako jedną całość – którą faktycznie są.

niedziela, 9 lipca 2017

Simurgh - czyli smocze sucharki. Recenzja gry


Już przy okazji recenzji Blue Moon City pisałam, że smoki są fajne i stanowią chwytliwy temat na grę planszową. Z podobnego założenia musieli wyjść twórcy Simurgha, który przykuwa wzrok świetną grafiką na pudełku, przedstawiającą, a jakże, latającego smoka. Sprawdźmy, co – oprócz rewelacyjnych ilustracji – ma do zaoferowania planszówka wydana najpierw przez NSKN, a potem przez rodzimego Baldara.

czwartek, 6 lipca 2017

Alcatraz kontra Bibliotekarze: #1 Piasek Raszida - Brandon Sanderson



Sandersona znałam dotąd wyłącznie z jego trylogii o Ostatnim Imperium. Gdy dowiedziałam się, że w trakcie pisania tej serii w ramach „odstresowania” popełnił też kilka książek dla dzieci, uznałam, że dobrze byłoby się z nimi zapoznać – lubię czasem sięgać po literaturę dziecięco-młodzieżową, a to konkretne nazwisko stanowiło potencjalną zapowiedź udanej historii. I tak doszło do mojego pierwszego spotkania z Alcatrazem Smedrym.

wtorek, 4 lipca 2017

Walka Kotów - Eduardo Mendoza


Uwielbiam literaturę hiszpańską i iberoamerykańską. Bardzo lubię styl i nastrój tych opowieści, stanowiące zwykle pewien wspólny mianownik nawet dla książek różnych autorów. Może dlatego, że – jak tłumaczy głównemu bohaterowi Walki Kotów przypadkowo napotkany pasażer pociągu: 


„Hiszpania słońce, byki, gitary, wino. Everibodi olé.” 

W każdym razie do książki Eduardo Mendozy zasiadłam pełna oczekiwań – i nie żałuję ani jednej spędzonej nad nią minuty.

sobota, 1 lipca 2017

Kulturalne podsumowanie czerwca


Podsumowanie czerwca będzie dość nędzne – to był bardzo specyficzny miesiąc. Oczywiście, jest to pierwszy miesiąc na tym blogu - przetrwałam i nawet mi się podoba, więc nie można uznać, że jest to jakiś nieudany czas.

Gorzej jest "literacko". Przeczytałam zaledwie trzy powieści… i nawet ciężko szukać winnych, ale w pierwszej kolejności muszę poskarżyć się na brak czasu (niestety, w pracy nie mogę go poświęcać na czytanie książek) i na mało sprzyjające problemy zdrowotne, przez które czytałam głównie internetowe portale medyczne (nie róbcie tego nigdy, chyba, że chcecie zdiagnozować u siebie wszystkie choroby świata, niczym narrator „Trzech panów w łódce”). 

Nie mogę więc skupić się na samych książkach – żeby było mi mniej smutno, będą więc książki, gry i filmy.  Takie zbiorcze podsumowanie kulturalne ;) A zatem...