piątek, 17 listopada 2017

Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę


Wszyscy wiemy, że w Syrii trwa konflikt zbrojny. Wiadomości przypominają nam o tym co jakiś czas, jednocześnie zmieniając dramat jednostek w statystykę, która niewiele znaczy dla człowieka z Europy, bezpiecznie siedzącego na kanapie z pilotem w ręce. Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę przedstawia tamtejszy konflikt w sposób odarty z jakichkolwiek złudzeń - głównie dlatego, że w powieści Sumii Sukkar oglądamy wojnę oczami dziecka. I to dziecka z poważnymi zaburzeniami rozwoju.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Czerwień rubinu - Kerstin Gier


Charakterystyczne okładki, ocena koło 8 na Lubimy czytać i multum entuzjastycznych recenzji - nie sposób było nie zauważyć istnienia Trylogii Czasu Gier. W końcu w tę misternie zastawioną pułapkę wpadłam i ja. Sięgnęłam po otwierającą serię Czerwień rubinu z optymistycznym nastawieniem, zwłaszcza że mam ostatnio szczęście do młodzieżówek fantasy i całkiem dobrze się przy nich bawię. Niestety, na tym tytule dobra passa ewidentnie się skończyła.

niedziela, 12 listopada 2017

Konkurs - rozdanie: przygarnij motylka! 12.11 - 22.11




Ostatni czas zaowocował małymi, blogowymi sukcesami: liczba obserwujących profil Gier w Bibliotece na Facebooku przekroczyła 150, podobnie jak tych na Instagramie (choć akurat ta liczba jest jakoś mało stabilna). Dziękuję Wam wszystkim! Pomyślałam, że trzeba to jakoś uczcić... Witajcie więc na pierwszym blogowym rozdaniu! :)

Do wygrania są 3 zestawy motylich zakładek z rozkładanymi skrzydełkami, jak na zdjęciach w tym poście. Motylki są nowe, w oryginalnych opakowaniach. W mojej rodzinie zrobiły furorę, mam nadzieję, że spodobają się i Wam :)

wtorek, 7 listopada 2017

Jak zwierzę. Intymne zbliżenie z naturą - Charles Foster


Jak zwierzę. Intymne zbliżenie z naturą to jedna z wielu wydanych ostatnio publikacji przyrodniczych. Jest to też zdecydowanie najbardziej szokująca z nich. Co może być szokującego w książce opowiadającej o życiu borsuków, wydr, lisów czy jeleni? Cóż, tak długo, jak badacz analizuje życie tych gatunków z komfortowego stanowiska obserwacyjnego czy nawet własnej pracowni - pewnie nic. Autor książki, Charles Foster, zdecydował się jednak na zupełnie niekonwencjonalne podejście: aby lepiej zrozumieć świat borsuka - pierwszego z wybranych przez siebie gatunków - zabrał ośmioletniego syna i przez kilka tygodni mieszkał z nim w wykopanej przez siebie norze, latając po okolicy na czworaka i jedząc to, co... no cóż, głównie to, co jadłby sam borsuk.

poniedziałek, 6 listopada 2017

Podsumowanie października


Nawet nie wiem, kiedy dopadł mnie ten paskudny, deszczowy listopad - październik minął mi błyskawicznie i okazał się zaskakująco owocny pod względem czytelniczym. Przeczytałam dokładnie 17 pozycji, na co miało wpływ między innymi testowanie Legimi (niestety, na smartfonie). Jest to najlepszy wynik w tym roku i zapewne mało prawdopodobne, żeby udało mi się go pobić w najbliższej przyszłości. Gorzej z nowościami planszówkowymi (1 tytuł) i filmami (obejrzeliśmy całe 2).

Jednocześnie, na przekór temu książkowemu ożywieniu, w październiku można było zauważyć lekką stagnację na blogu - do większych aktywności zniechęcił mnie... facebook, który postanowił zablokować mi udostępnianie postów w grupach (a robiłam to w bardzo przyzwoity i zgodny z zasadami). Brak promocji przełożył się oczywiście na gorszy zasięg (bloga) i spore zniechęcenie (moje). 

piątek, 27 października 2017

Październikowy TAG książkowy :)


Przyszedł czas na pierwszy na tym blogu TAG, do którego nominowała mnie Sylwka z unserious.pl. Miało to miejsce... no cóż, wieki temu, ale niestety przygotowany zestaw pytań okazał się dla mnie większym wyzwaniem, niż można byłoby się spodziewać :) Zapraszam do lektury, jeśli zastanawiacie się, czy psuję oczy nocnym czytaniem, jaki jest mój ulubiony gatunek literacki, albo z jakim bohaterem czuję szczególną więź :)

niedziela, 22 października 2017

Szóstka wron - Leigh Bardugo


Jak na osobę, która podchodzi sceptycznie do książek chwalonych wszem i wobec, ostatnio czytam zaskakująco dużo takich pozycji. W przypadku Szóstki wron, której recenzje atakowały mnie z każdego bloga, wytrzymałam dość długo, ale w końcu ciekawość zwyciężyła... bo czy można nie być ciekawym powieści, którą reklamuje się bohaterami-złoczyńcami? A do tego to wydanie! MAG przeszedł samego siebie i wydał Szóstkę wron wręcz spektakularnie. Zabarwione na czarno krawędzie stron i wszyta zakładka to co prawda detale niewpływające na przyjemność z lektury, ale robią niesamowite wrażenie i sprawiają, że czytelnik oczekuje czegoś naprawdę wyjątkowego. A co dostaje?

środa, 18 października 2017

Duże i włochate - imprezówka od Trefla


Duże i włochate - Trefl, gra imprezowa

Duże i włochate, czyli gra o spektakularnym tytule, to imprezówka dla 4-8 osób, w której będziecie rywalizować na skojarzenia. Im  skojarzenia większe i bardziej włochate, tym lepiej, bo gra premiuje kreatywność i poczucie humoru. W zależności od grupy - poczucie humoru może być... dziwne.

niedziela, 15 października 2017

Amber na sto sposobów, czyli testujemy fotoksiążkę od Saal Digital Polska


Do fotoksiążek podchodziłam zawsze dość nieufnie - jakoś miałam zakodowane, że nie ma to jak porządny album z fotografiami w klasycznym rozmiarze. Ostatnio zrobiłam jednak kilka fotoksiążek (twarda oprawa, papier kredowy) w ramach prezentów i powoli przekonuję się do tej formy. Gdy pojawiła się okazja zrecenzowania bardziej luksusowej wersji od Saal Digital Polska, zdecydowałam się spróbować. Bohaterką testowej fotoksiążki została moja ukochana psia modelka, Amber, która niniejszym ma swój debiut na blogu - album pokazuje naszą już ponad dziewięcioletnią, wspólną historię i będzie niesamowitą pamiątką na całe życie.

piątek, 13 października 2017

Imprimatur - Rita Monaldi, Francesco Sorti


Ludzie zawsze lubili wrażenie obcowania z tajemnicą sprzed lat – mam jednak wrażenie, że po oszałamiającym sukcesie kasowym powieści Dana Browna tego typu powieści zaczęły powstawać masowo. Autorzy sięgają po coraz to bardziej absurdalne motywy i nawiązują do każdej epoki z dziejów świata, nie oszczędzając chyba żadnej intrygującej postaci – oberwało się da Vinciemu, Szekspirowi, Vivaldiemu… 

W ten nurt wpisuje się właśnie Imprimatur Rity Monaldi i Francesca Sorti, pierwszy z czterotomowej serii „Imprimatur secretum, veritas mysterium”. Jest to nie tylko intrygujący tytuł, ale też dobry chwyt marketingowy – każde słowo to jednocześnie tytuł poszczególnych powieści: ładnie to wygląda zestawione razem na półce, więc może czytelnik skompletuje całość, kierując się zmysłem estetycznym... gdy już zawiedzie go fabuła.